Jesienią PKP Intercity nie będą miały czym wozić pasażerów
Walka o zlecenia na rynku kolejowym może przewrócić do góry nogami jesienny rozkład jazdy PKP Intercity. Spółka od początku roku nie jest w stanie rozstrzygnąć trzech przetargów na okresowe naprawy około 480 z 3 tys. wagonów. Bez obowiązkowych napraw rewizyjnych będą one musiały trafić na bocznicę. Niewykluczone, że jesienią wyjadą na tory krótsze składy, a część połączeń zostanie zlikwidowana. PKP Intercity już zapowiedziały wycofanie z rozkładu 40 pociągów pospiesznych.
Powodem zamieszania jest brutalna walka o zamówienia firm naprawiających tabor, które przyduszone kryzysem zaciekle walczą o każdy kontrakt. Największymi rywalami są bydgoska Pesa i nowosądecki Newag.
– Na rynku trwa wojna – mówi GP Zbigniew Konieczek, prezes spółki Newag.
Newag oskarża konkurencję z Bydgoszczy o stosowanie cen dumpingowych. Pesa zaprzecza i twierdzi, że oferty oparte są na rachunku ekonomicznym.
Dziś warszawski sąd rejonowy zajmie się zarzutami w jednym z trzech oprotestowanych przetargów na naprawę 249 wagonów PKP Intercity. Wciąż nierozstrzygnięte są dwa inne zamówienia na rewizję łącznie 232 wagonów. Chcąc ratować rozkład jazdy, spółka zwróciła się już do Urzędu Transportu Kolejowego o warunkową zgodę na trzymiesięczne wydłużenie pozwolenia na użytkowanie dla części wagonów.
strony A2-A3
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.