Trzy pytania do... Jacka Bochenka, szefa projektu Euro 2012 w Deloitte Polska
– Wymuszone ustawą o finansach publicznych cięcia w wydatkach nie powinny negatywnie wpłynąć na organizację Euro 2012. UEFA wymaga, aby stadiony i lotniska były przygotowane z odpowiednim wyprzedzeniem – na rok przed imprezą. Kontrakty na główne obiekty sportowe są już podpisane i realizowane, lotniska muszą to zrobić w najbliższym czasie. Te priorytetowe obiekty nie są więc zagrożone ewentualnymi cięciami. Także hotele powinny być gotowe na czas, głównie jednak dlatego, że bazę noclegową będą finansować prywatni inwestorzy, a nie budżet państwa.
– Szacunkowa wartość wszystkich projektów potrzebnych do sprawnego rozegrania zawodów w Polsce i na Ukrainie to ok. 38 mld euro. Na nas przypada 23 mld euro. Za połowę, czyli ok. 12 mld euro, wybudujemy drogi. 1 mld euro będą kosztowały stadiony, 2 mld euro lotniska i ok. 5 mld euro modernizacja linii kolejowych. Reszta to koszty budowy nowych hoteli. Większość z tych kwot wydamy jednak przed 2012 rokiem.
– Trudno to policzyć. Ostatnie mistrzostwa w Austrii i Szwajcarii kosztowały federację 600 mln euro. Niemal 200 mln euro wydano na nagrody dla reprezentacji, reszta poszła na sfinansowanie wynajmu stadionów, ochronę podczas meczów, wolontariat. UEFA przewiduje także rekompensatę dla miast – cztery lata temu wynosiła ona 18 mln euro. Na naszych mistrzostwach nowością jest zgoda piłkarskiej centrali na zakontraktowanie przez miasta czterech własnych sponsorów. To z pewnością pomoże metropoliom.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.