Wojna cenowa spółek kolejowych
W rywalizacji PKP Intercity z kolejami regionalnymi chociaż raz mają szansę wygrać pasażerowie. W nowym rozkładzie jazdy - od 13 grudnia - Intercity obniży ceny na bilety Tanich Linii Kolejowych - będą tańsze niż InterRegio.
PKP Intercity zapowiada jednocześnie rozwój Tanich Linii Kolejowych - z 24 połączeń do 377. Najtańszy bilet w TLK - z Warszawy do Krakowa i do Katowic - będzie kosztował 35 zł. To aż o 19 zł taniej niż dotąd i o 5 zł mniej niż w składach InterRegio uruchamianych przez konkurencyjne Przewozy Regionalne. W nowym rozkładzie potanieje też podróż z Przemyśla do Wrocławia (o 14 zł), z Krakowa do Rzeszowa (o 11 zł) i z Wrocławia do Opola (o 4 zł). Na wszystkich tych trasach pociągi PKP PR są w tej chwili droższe i mniej wygodne.
Niższa cena w pociągach Intercity to m.in. efekt wprowadzenia nieobowiązkowej miejscówki. Teraz jest opcjonalna, ale za to dwukrotnie droższa. Kosztuje 10 zł. Miejscówkę będzie można wykupić na bilet w I klasie. Z rozkładu znikną za to wszystkie pociągi pospieszne i część ekspresów.
- Nasza oferta związana z rozwijaniem marki TLK jest odpowiedzią na potrzeby pasażerów, którzy chcą podróżować taniej - mówi DGP Krzysztof Celiński.
Dla studentów (to dziś aż 46 proc. klientów w konkurencyjnych InterRegio) Intercity przygotował ofertę City Bilet, czyli bilety tygodniowe i miesięczne tańsze o 30 proc. niż obecnie.
Przewoźnicy walczą ze sobą o pasażerów, bo liczba klientów przewoźników kolejowych spada. Według szacunków w tym roku z pociągów skorzysta nawet o 8-10 proc. mniej osób niż przed rokiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu