Miliard złotych na wiadukty
PKP Polskim Liniom Kolejowym brakuje pieniędzy na budowę bezpiecznych przejazdów przez tory. Spółka edukuje więc kierowców, jak ujść cało z kolejowego przejazdu.
Wzdłuż remontowanej linii kolejowej z Warszawy do Gdyni trzeba wybudować 99 wiaduktów dla samochodów. PKP Polskie Linie Kolejowe, które zarządzają infrastrukturą dla pociągów, na razie kiepsko radzą sobie z ich wznoszeniem. Jak powiedział "DGP" Zbigniew Zarychta, wiceprezes PKP PLK, ruszyła budowa dopiero kilku z nich, a przetargi objęły ok. 30.
- Zamówień będzie więcej. Podkręcamy tempo - zapewnia Robert Kuczyński z Centrum Realizacji Inwestycji spółki.
Na razie w ramach modernizacji pierwszego odcinka trasy, czyli 71 km linii z Warszawy Wschodniej do miejscowości Świercz, spółka podpisała umowy na budowę 12 dwupoziomowych wiaduktów z 16 zaplanowanych.
Problem w tym, że kolejarze do budowy wiaduktów biorą się za późno. Tak jest np. w przypadku ok. 25 km torów pierwszego odcinka linii Warszawa - Gdynia, gdzie prace przy wymianie torów zakończą się w październiku tego roku. Wiadukty powstaną 12 miesięcy później.
- Z powodu bałaganu i gapiostwa kolejarzy pociągi do Gdyni ze względów bezpieczeństwa dłużej będą musiały zwalniać w okolicach budowanych wiaduktów - mówi Jakub Majewski, ekspert rynku kolejowego.
Na dwupoziomowe wiadukty nie mają co liczyć mieszkańcy miejscowości wzdłuż innych głównych linii kolejowych.
- Brakuje nam pieniędzy. Tylko na budowę obiektów wzdłuż linii z Warszawy do Gdyni potrzeba 1 mld zł - tłumaczy Zbigniew Zarychta.
Kilkanaście dwupoziomowych wiaduktów stanie być może jedynie wzdłuż linii od granicy z Niemcami do Wrocławia. To efekt tego, że PKP PLK muszą stawiać wiadukty wszędzie tam, gdzie pociągi docelowo mają jeździć z prędkością większą niż 160 km/h.
PKP PLK skarżą się, że muszą pokrywać 100 proc. kosztów budowy wiaduktów, które potem przekazywane są Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad lub marszałkom. Kolejarze niechętnie wydają więc pieniądze na nie swoje wiadukty. Za to piąty rok z rzędu w ramach międzynarodowego dnia bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych ostrzegają przed wtargnięciem samochodem na kolejowe skrzyżowanie.
- Droga hamowania pociągu przy prędkości 100 - 120 km/h wynosi 700 - 1000 metrów - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK.
W 2009 roku ponad 50 osób straciło życie na polskich przejazdach. W Europie ofiar było ok. 600.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu