Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie konflikt o myto na polskich autostradach

27 czerwca 2018

Szykuje się starcie rządu z koncesjonariuszami płatnych dróg. Bo wprowadzany elektroniczny system poboru opłat zwiększy wpłaty do budżetu, ale ograniczy wpływy operatorów autostrad.

Unia wymaga, by pobór myta za przejazdy ciężarówek wystartował 1 lipca 2011 roku. Ma zastąpić winiety, które teraz wykupują kierowcy. W tym systemie wpływy do budżetu mają wzrosnąć o 100 proc.

Nowy system zmusza jednak rząd do zmiany umów z zarządcami autostrad. Dziś za przejazdy otrzymują oni od państwa rekompensaty.

To może być trudne. Stal-export Autostrada Małopolska (SAM), operator odcinka A4 z Katowic do Krakowa, twierdzi, że nowy system może pogorszyć sytuację ekonomiczną spółki poprzez odpływ ruchu z autostrady na drogi równoległe nieobjęte mytem. A to rodzi konieczność wypłaty odszkodowania przez Skarb Państwa. - Obowiązująca umowa nie brała pod uwagę takiej zmiany - mówi "DGP" Wojciech Gębicki, prezes SAM. Rząd będzie się musiał także porozumieć z Autostradą Wielkopolską, należącą do Kulczyk Holding, koncesjonariusza A2, oraz GTC budującą autostradę A1 z Gdańska do Torunia i zarządzająca nią. Obie spółki uważają, że wprowadzenie elektronicznego myta drastycznie zmieni warunki finansowe projektów. - Czekamy na zaproszenie do rozmów. Piłka jest po stronie rządu - mówi nam Robert Koński z Kulczyk Holding.

Ministerstwo Infrastruktury (MI) zapewnia, że konfliktu nie będzie, bo koncesyjne odcinki nie muszą być od razu objęte elektronicznym mytem. - Decyzja należy do koncesjonariuszy - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu.

Jeżeli strony się nie dogadają, kierowcy ciężarówek za korzystanie z dróg będą płacić na dwa różne sposoby: elektronicznie oraz w bramkach na koncesyjnych odcinkach.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad dopiero kończy przygotowanie wymagań dla firm startujących w przetargu na budowę i zarządzanie systemem. Do końca kwietnia drogowcy wyślą uczestnikom dokumentację. MI opracowuje rozporządzenie, w którym wskaże odcinki dróg objętych opłatą.

Kontrakt zostanie podpisany na 8 lat, a 1 lipca 2011 roku myto obejmie ok. 1,7 tys. km wszystkich autostrad i niektórych dróg ekspresowych - docelowo łącznie ok. 9,1 tys. km. - System obejmie autostrady, drogi ekspresowe oraz wybrane drogi krajowe - mówi Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

O kontrakt na system wart nawet 500 mln zł stara się dziesięć firm i konsorcjów. Najpoważniejszymi graczami mogą się okazać konsorcja skupione wokół Alcatela, Kapscha, Siemensa, Asseco i T-Systems. Wbrew oczekiwaniom rząd nie wskaże konkretnej technologii, w której system będzie działał. Do wyboru są trzy: satelitarna (funkcjonuje m.in. w Szwajcarii i Niemczech), mikrofalowa (w Austrii i Czechach) oraz połączenie obu (taki wariant rozważali Czesi, ale się wycofali).

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.