Rok 2010 będzie okresem podpisywania kontraktów na przedsięwzięcia kolejowe
Wartość już podpisanych umów z wykonawcami na projekty infrastrukturalne dofinansowywane z Unii Europejskiej w ramach PO IiŚ sięga prawie 31 mld zł. O tym, jak sprawnie wydać te środki, dyskutowali w środę eksperci.
Pieniędzy ze środków UE przeznaczonych na współfinansowanie projektów transportowych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko jest niemal pięciokrotnie więcej niż środków z poprzedniej perspektywy budżetowej na lata 2004-2006. Na drogi, linie kolejowe, lotniska, porty morskie i transport miejski otrzymamy w latach 2007-2013 z Brukseli 19,4 mld euro.
Jak dotąd najwięcej pieniędzy pochodzących z Brukseli wydali drogowcy. Łączne nakłady na autostrady i drogi w ramach PO IiŚ do końca 2009 roku wyniosły 11 mld zł.
Zbigniew Szafrański, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe, zapowiada, że spółka będzie nadrabiać zaległości.
- 2009 rok był dla nas czasem porządkowania dokumentacji dla inwestycji ciągnących się od lat. 2010 rok będzie rokiem podpisywania kontraktów - mówił na konferencji zorganizowanej przez Ministerstwo Infrastruktury Zbigniew Szafrański.
Spółka PKP PLK chce w 2010 roku ogłosić 114 przetargów na inwestycje o łącznej wartości 17,2 mld zł.
Artur Rudnicki z inicjatywy Jaspers, jednostki doradzającej beneficjentom, ostrzegał przed wyłanianiem wykonawców na prace budowlane wyłącznie na podstawie kryterium cenowego.
- To rodzi możliwość stosowania dumpingu nawet przez renomowane firmy - ostrzegał Artur Rudnicki.
Obok zaniżania cen wskazał też inne zagrożenia: niską jakość dokumentacji projektowej oraz ryzyko kiepskiego nadzoru nad inwestycją przez zewnętrznego inżyniera kontraktu, który czuwa nad prawidłowym przebiegiem budowy.
- Nie stać nas na tani nadzór, bo gdy pojawią się problemy na etapie realizacji inwestycji, mogą być trudności z rozliczeniem z Komisją Europejską - mówił Artur Rudnicki.
Jacek Sadowy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych, mówił o zmianach prawnych ułatwiających sprawne rozstrzyganie przetargów, m.in. o skróceniu czasu na zadawanie pytań oferentom, co tygodniami wydłużało wybór wykonawcy. Ukłonem w stronę beneficjentów jest też umożliwienie podpisywania kontraktów nawet w sytuacji, gdy jedna z przegranych firm chce skarżyć się do sądu.
- Naszym celem jest umożliwienie podpisania umowy z wykonawcą najpóźniej 25 dni po wyborze najkorzystniejszej oferty - zapowiedział Jacek Sadowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu