Polscy pasażerowie pojadą niemiecką koleją
Jak dowiedział się Dziennik Gazeta Prawna, DB Bahn rozpoczął starania o licencję na przewozy pasażerskie dla polskiego oddziału koncernu. Otrzyma je najdalej w marcu, a pasażerów zacznie wozić jeszcze w tym roku
W 2010 roku kolej w Polsce czeka trzęsienie ziemi. Po dwóch latach zapowiedzi do uruchomienia pociągów pasażerskich zabrał się niemiecki kolejowy gigant, czyli DB Bahn. Jak ustalił DGP, Niemcy złożyli właśnie w Urzędzie Transportu Kolejowego wniosek o przyznanie licencji na przewozy pasażerskie dla spółki DB Bahn Polska.
Równolegle biegną procesy związane z przejęciem przez DB Schenker towarowego przewoźnika PCC Rail w 2009 roku. Jedna ze spółek powiązanych z tą firmą - PTK Rybnik - oprócz ładunków mogła wozić także pasażerów. Również i w tym przypadku licencja trafi w ręce Niemców. Jak usłyszeliśmy w UTK, stanie się to najdalej w marcu.
Katarzyna Marciniak, dyrektor generalny polskiego przedstawicielstwa DB Bahn, nie chciała wczoraj potwierdzić naszych informacji. Przyznała jednak, że trwa przepisywanie na DB Bahn licencji wydanej dla PTK Rybnik.
- Jesteśmy w trakcie porządkowania struktur przedsiębiorstwa po ubiegłorocznych zmianach własnościowych - powiedziała nam Katarzyna Marciniak.
Niewyjaśniona jest jeszcze przyszłość spółki Arriva PCC, która na kilku lokalnych trasach wozi pasażerów w województwie kujawsko-pomorskim. Niemcy wciąż nie doszli do porozumienia z angielskim wspólnikiem w sprawie przejęcia udziałów w firmie.
Kolejne kroki DB Bahn Polska będą zależały od długofalowej strategii koncernu. Na razie władze spółki jej nie zdradzają.
Z informacji DGP wynika jednak, że Niemcy poważnie rozważają uruchomienie pociągów na czterech najważniejszych trasach w Polsce: z Warszawy do Gdyni, Katowic, Krakowa i Poznania.
- Niemcy będą w stanie uruchomić pierwsze pociągi w ruchu wewnętrznym już w II połowie 2010 roku. Na więcej będzie można liczyć w rozkładzie jazdy na 2011 rok - mówi Adrian Furgalski, analityk rynku infrastruktury.
To oznacza wojnę o polskiego pasażera. Na najpopularniejszych trasach rywalizują już bowiem dwie polskie spółki: państwowe PKP Intercity oraz przekazane samorządom Przewozy Regionalne. W efekcie ceny biletów na tych trasach spadły już nawet o kilkadziesiąt procent. Według ekspertów ceny już bardziej nie spadną. Spółki będą raczej rywalizowały na jakość oferowanych usług, m.in. komfort przejazdu.
Niewykluczone, że Niemcy powalczą także o kontrakty w połączeniach regionalnych. Tutaj monopolistą są Przewozy Regionalne.
Maciej Szczepaniuk
maciej.szczepaniuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu