Wielki odlot, czyli polskie lotniska rosną w siłę
Pokaźne środki z Unii Europejskiej i marzenia o przyciągnięciu biznesu sprawiły, że niemal każde większe miasto w Polsce zapragnęło posiadać własne lotnisko. - Jednak część samorządów ogarnęła gigantomania - mówi były minister transportu Bogusław Liberadzki. Lokalne władze przejmują lotniska w spadku po wojsku i natychmiast chcą je zamienić w drugi Frankfurt
Jednak jest ktoś, kogo cieszy, że w Polsce brakuje autostrad i szybkiej kolei. To porty lotnicze. Na największych lotniskach praca wre: powstają nowe terminale, hangary, drogi kołowania i pasy startowe. Tu nie musimy się niczego wstydzić - na pewno zdążymy na Euro 2012. Oby tylko ogarniająca miasta lotniskomania nie skończyła się wyjątkowo twardym lądowaniem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.