Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Autostradowy kolaps

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wygląda na to, że z budową autostrady A2 na porzuconych przez Chińczyków odcinkach nie ma już dobrego wyjścia. Nawet scenariusz optymistyczny ma szanse, by skończyć się ogólnonarodową polityczno-biznesową awanturą. Jeżeli bowiem znajdzie się firma, która w ekspresowym tempie, do maja przyszłego roku, zbuduje brakujące fragmenty A2, zrobi to za gigantyczne pieniądze. A to znakomity powód do dociekań przed sądami czy komisjami śledczymi kto przepłacił, kto zawalił i tak dalej. Pod hasłem, że znowu budujemy najdroższe autostrady w Europie, można naprawdę sporo ugrać.

Bardziej jest jednak prawdopodobny scenariusz pesymistyczny. Kosztorys budowy będzie znacząco wyższy, a autostrada i tak nie powstanie na piłkarskie mistrzostwa. Po drodze może przecież pojawić się mnóstwo przeciwności z ciężką i długą zimą na czele. Znów: politycy, trybunały, komisje i sądy będą miały co robić.

I nikt już nie będzie pamiętał, że w tym autostradowym kolapsie jak w soczewce widać nieudolność w budowie infrastruktury nie z ostatniego roku czy dwóch, lecz z ostatnich kilkunastu lat. To państwo przez bez mała dwie dekady nie potrafiło znaleźć pieniędzy na drogi, nie potrafiło wygenerować dobrego prawa - na przykład przetargowego - i sprawnych procedur. A co za tym idzie, budowało żenująco mało nowych tras. Teraz mamy spory kłopot z dwoma odcinkami A2, a przecież cała autostrada powinna być gotowa już dawno.

@RY1@i02/2011/123/i02.2011.123.000.002e.001.jpg@RY2@

Marcin Piasecki

Marcin Piasecki

marcin.piasecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.