Tusk: Będą wpadki i opóźnienia
Premier Tusk udowodnił wczoraj, że dąży do perfekcji w sztuce przekuwania porażek w sukces. Na Stadionie Narodowym ogłosił, że udało mu się przekonać prezesów firm budujących obiekt, by przyspieszyli prace. Oraz że doprowadził do porozumienia z głównym wykonawcą. I choć przyznał, że nie wszystko idzie zgodnie z planem, to jednak zaraz dodał, że jest po to, by reagować na wpadki i opóźnienia. Ale gdyby trzymać się tylko faktów, to szef rządu przyznał jedynie, że budowa stadionu jest opóźniona o blisko pół roku. Nie ma też mowy o ponad 300 mln zł kar dla wykonawców za opóźnienia, co oznacza, że także Narodowe Centrum Sportu ponosi za nie winę.
@RY1@i02/2011/111/i02.2011.111.000.001b.001.jpg@RY2@
Fot. Radek Pietruszka/PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu