Tusk: Będą wpadki i opóźnienia
Premier Tusk udowodnił wczoraj, że dąży do perfekcji w sztuce przekuwania porażek w sukces. Na Stadionie Narodowym ogłosił, że udało mu się przekonać prezesów firm budujących obiekt, by przyspieszyli prace. Oraz że doprowadził do porozumienia z głównym wykonawcą. I choć przyznał, że nie wszystko idzie zgodnie z planem, to jednak zaraz dodał, że jest po to, by reagować na wpadki i opóźnienia. Ale gdyby trzymać się tylko faktów, to szef rządu przyznał jedynie, że budowa stadionu jest opóźniona o blisko pół roku. Nie ma też mowy o ponad 300 mln zł kar dla wykonawców za opóźnienia, co oznacza, że także Narodowe Centrum Sportu ponosi za nie winę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.