Wykonawca Narodowego postawiony pod ścianą
Narodowe Centrum Sportu stawia ultimatum głównemu wykonawcy Stadionu Narodowego, austriackiemu koncernowi Alpine - w dwa tygodnie ma naprawić usterki albo zostanie wyrzucony z budowy. Wariant rezerwowy zakłada, że Austriaków zastąpi inna firma z konsorcjum, czyli Hydrobudowa lub PBG, i to ona dokończy główną arenę turnieju Euro - dowiedział się "DGP".
- Nie możemy dłużej tolerować gry na czas prowadzonej przez wykonawcę. Opóźnienia wynikają ze złej organizacji pracy, braku pracowników i niewystarczającej mobilizacji - mówił wczoraj na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Rafał Kapler, prezes zarządu NCS. Zagroził, że jest gotów zerwać umowę. - Ale podkreślam, naszym celem jest wywołanie pożądanej reakcji po stronie wykonawcy i zmobilizowanie go do wytężonej pracy - dodał.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.