Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Czy regionalni przewoźnicy drogowi są dyskryminowani?

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Ustawa o publicznym transporcie drogowym miała nie tylko zagwarantować poprawę sytuacji polskich podmiotów realizujących regionalne przewozy drogowe, ale przede wszystkim zapewnić równe traktowanie  przedsiębiorców drogowych i kolejowych.  Niestety kondycja polskiego transportu drogowego systematycznie się pogarsza, a przewoźnicy drogowi nadal są dyskryminowani przez państwo.

Różni wobec prawa

Najistotniejszą rolę w procesie transformacji regionalnych publicznych przewozów drogowych odgrywa przede wszystkim system ustawodawczy. Znowelizowane prawo o publicznym transporcie zbiorowym miało zostać tak skonstruowane, by zapewnić jednakowe warunki funkcjonowania zarówno wszystkim przewoźnikom drogowym, jak i kolejowym. Tymczasem wciąż aktualny jest problem nieuczciwej konkurencji i nierównego traktowania obu grup przedsiębiorców. - Przewoźnicy, realizujący zadania w obszarze komunikacji miejskich i kolejowych przewozów regionalnych, mogą ubiegać się o pokrycie strat z działalności operacyjnej z budżetu państwa i częściowe dofinansowanie zakupów taboru, czego nie zagwarantowano publicznym przewoźnikom drogowym, którzy koszty te muszą ponosić samodzielnie. Każdy podatnik angażuje się w realizowane remonty infrastruktury, a transport drogowy został, zgodnie z ustawą, obłożony opłatami za korzystanie z niej. Nie dość więc, że przewoźnicy drogowi nie otrzymują żadnych środków, to jeszcze muszą płacić np. za użytkowanie dworców autobusowych i parkingów - podkreśla Zdzisław Szczerbaciuk, Prezes Zarządu Polskiej Izby Transportu Samochodowego i Spedycji. Taka sytuacja legislacyjna stanowi niezbity dowód na to, że w naszym kraju przewoźnicy drogowi zostali nie tylko pozbawieni większości przywilejów, z których bez przeszkód korzystają przewoźnicy kolejowi, ale są oni wyraźnie dyskryminowani pod względem i prawnym, i ekonomicznym.

Fakt ten sprawia, że kondycja finansowa polskich przedsiębiorców realizujących przewozy drogowe od kilkunastu lat wciąż się pogarsza. To z kolei ma znaczący wpływ na strukturę poszczególnych rynków komunikacyjnych województw. Według GUS, w ciągu 3 ostatnich lat, globalna liczba linii komunikacyjnych spadła o ponad 18 proc. - Nasza Izba, która pełni funkcje doradcze dla ponad 200 jednostek samorządu terytorialnego, dysponuje w związku z tym bezpośrednimi danymi, które wyraźnie dowodzą, że spadek ten jest zdecydowanie większy i kształtuje się na poziomie 24 proc. - informuje Zdzisław Szczerbaciuk. Największy wpływ ma to na pasażerów, dla których zmniejszenie ilości połączeń stanowi duże utrudnienie. Zwłaszcza małe miejscowości zostają pozbawiane nielicznych lub nawet jedynych możliwości skomunikowania z innymi ośrodkami. W ten sposób powstają tzw. "białe plamy", czyli obszary, w których publiczna komunikacja drogowa została całkowicie zlikwidowana. Problem ten dotyka coraz większej liczby osób, które nie posiadając własnego środka transportu, są ewidentnie pozbawione jakichkolwiek możliwości dostania się do pracy, szkoły, przychodni, urzędu i wielu innych instytucji.

Ulgi dla wybranych

Nierówne traktowanie przewoźników drogowych przejawia się także w aspekcie ulg przysługujących dzieciom, młodzieży szkolnej i studentom. W przypadku przejazdów jednorazowych ulgi obowiązują jedynie u przewoźników kolejowych. Oznacza to, że młodzi mieszkańcy małych miast i wsi, którzy nie mają dostępu do linii kolejowych, zostali definitywnie odcięci od możliwości korzystania z przysługujących im ulg. - Jest to jawny przejaw dyskryminacji jednej grupy obywateli w stosunku do pozostałej części społeczeństwa. Taka sytuacja jest niedopuszczalna - twierdzi Z. Szczerbaciuk. Pomimo licznych apelacji i interwencji Polskiej Izby Transportu Samochodowego i Spedycji, do tej pory ulgi funkcjonują jedynie w przypadku pociągów. - Będziemy rozważać, czy nie zainteresować tą bardzo istotną dla nas sprawą Rzecznika Praw Obywatelskich i Sądu Antymonopolowego. Uważamy, że w tej sytuacji młodzież z miejscowości, w których nie funkcjonuje transport kolejowy, jest wyraźnie dyskryminowana poprzez bezpodstawne ograniczenia legislacyjne - podkreśla Prezes Izby.

Przytoczone przykłady ostatecznie dowodzą, jak wyraźne są dysproporcje w funkcjonowaniu w Polsce regionalnych przewoźników drogowych i przedsiębiorstw kolejowych. Jest to sytuacja nie tylko sprzeczna z obowiązującym prawem, ale przede wszystkim łamiąca powszechnie przyjęte zasady etyki w biznesie.

zwrot podatku akcyzowego od ceny paliwa zużytego w czasie realizacji  komunikacji publicznej,

współfinansowanie z budżetu państwa zakupu taboru autobusowego,

zwolnienie przewoźników publicznego transportu drogowego z opłat za korzystanie z dróg krajowych innych niż autostrady,

wprowadzenie ulg dla pasażerów korzystających z drogowych usług przewozowych, analogicznych, jak u przewoźników kolejowych.

@RY1@i02/2012/083/i02.2012.083.129.0004.101.jpg@RY2@

Zuzanna Żydek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.