Czy fiasko Kolei Śląskich odstrasza od posiadania własnych linii? Przejściowo, bo przewozom regionalnym i tak grozi bankructwo
Śląsk próbował powtórzyć na swoim terenie sukces Kolei Mazowieckich. Chciał jednak przejąć sieć połączeń od razu, a na Mazowszu cały proces trwał cztery lata
Odwołane pociągi, plaga awarii taboru, zdezorientowani pasażerowie - tak wyglądał przez cały grudzień Śląsk po nieudanym przekazaniu całości obsługi województwa samorządowemu przewoźnikowi Koleje Śląskie. Od 9 grudnia przewoźnik miał przejąć obsługę całego województwa, przez co powiększył zakres swojej działalności prawie siedmiokrotnie. Na początku odwoływanych było nawet ponad 90 pociągów dziennie, a Śląsk pogrążył się w chaosie. Do rangi symbolu urosło postępowanie dyspozytora Kolei Śląskich, który drugiego dnia od inauguracji - w obliczu gigantycznego kolejowego bałaganu - ratował się ucieczką z posterunku i skokiem z pierwszego piętra.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.