Bruksela wstrzymała pieniądze na podejrzane drogi
Finansowanie tegorocznego planu inwestycyjnego GDDKiA jest zagrożone
Komisja Europejska wstrzymała refundację wartych 3,5 mld zł kontraktów, w sprawie których toczy się prokuratorskie śledztwo. Zagrożone są kolejne dotacje. W ujawnionej wczoraj przez TVP notatce szefa Generalnej Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Lecha Witeckiego do ministra Sławomira Nowaka ten pierwszy ostrzega, że w połowie roku Krajowemu Funduszowi Drogowemu, z którego finansowane są inwestycje autostradowe, grozi utrata płynności. Bez środków unijnych plan finansowy KFD się nie zepnie, a GDDKiA nie zrealizuje obiecanych na 2013 r. inwestycji za ponad 18 mld zł.
Afera to pokłosie nagrania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2009 r. rozmowy dwóch wiceprezesów dużych firm budowlanych, którzy - według śledczych - ustalali stawki w przetargu. Proceder miał dotyczyć dwóch odcinków autostrady A4 - z Radymna do Korczowej i z Jarosławia do Radymna - oraz na budowę S8 z Jeżewa do Białegostoku i z Piotrkowa Trybunalskiego do Rawy Mazowieckiej (to fragment tzw. gierkówki). Minister transportu Sławomir Nowak przyznał wczoraj, że rząd został narażony na straty.
Jak ujawnił "Newsweek", w nagrywanych rozmowach uczestniczyli przedstawiciele Strabagu i Mostostalu Warszawa, którzy mieli używać numerów pokoi hotelowych, które odpowiadały wysokościom ofert. Z kolei ówczesny dyrektor warszawskiego oddziału Wojciech D. miał informować wykonawców o szacowanych kosztorysach. Dotychczas w sprawie ustawiania przetargów GDDKiA zatrzymano 13 osób. Od czasu ujawnienia afery z pracy w GDDKiA zrezygnował szef oddziału na Mazowszu i oskarżony o udział w zmowie członek zarządu Mostostalu Warszawa. W ciągu najbliższych tygodni do sądu ma trafić akt oskarżenia w tej sprawie. GDDKiA nie ustosunkowała się do sprawy. Prokuratura przyznała państwowemu inwestorowi status pokrzywdzonego, uznając, że interes rządowej agencji ucierpiał lub został zagrożony w wyniku przestępstwa.
To niejedyna groźba utraty środków unijnych na budowę dróg. W GDDKiA trwa audyt zlecony przez Komisję Europejską na wniosek m.in. skonfliktowanych z inwestorem wykonawców SRB i SIAC, którzy wypowiedzieli umowy na budowę autostrad A1 i A4. Zagraniczne firmy budujące drogi w Polsce poskarżyły się, że GDDKiA prowadzi kontrakty według zasad niezgodnych z prawodawstwem UE. W przypadku wykrycia nieprawidłowości GDDKiA musi liczyć się z możliwością utraty części dofinansowania. Dyrektor GDDKiA Lech Witecki powiedział DGP, że jest spokojny o wyniki audytu i nie bierze pod uwagę negatywnego scenariusza.
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu