Wywieźć towar z portów? Do tego potrzebna jest kolej
Przepustowość linii kolejowych to bariera w rozwoju polskich portów. Do 2023 r. PKP PLK planują w związku z tym duże inwestycje, ale i tak nie wszystkie problemy uda się rozwikłać
W 2014 r. porty w Gdańsku, Gdyni oraz Szczecinie i Świnoujściu odnotowały rekordy przeładunków. Wyniki pierwszego kwartału tego roku pozwalają spodziewać się, że zostaną one pobite. Np. na Bałtyku w liczbie przeładowanych kontenerów przed Trójmiastem jest już tylko Sankt Petersburg. Obsługujące porty spółki kolejowe obawiają się jednak, że wzrastające przewozy w połączeniu ze słabym stanem infrastruktury będą w dłuższej perspektywie wpływać niekorzystnie na przepustowość linii.
- Z powodu stanu infrastruktury przewoźnicy kolejowi w Polsce mogą dziś zaoferować średnią prędkość 23 km/h. Transport z Gdyni na Śląsk koleją trwa 24 godz. - podkreśla Marek Staszek, prezes DB Schenker Rail w Polsce.
Dla porównania: transport samochodowy oferuje średnią prędkość 50 km/h i czas przejazdu 11 godz.
- Niska prędkość handlowa oznacza konieczność angażowania, m.in. do obsługi bałtyckich portów czy regionu Śląska, większej liczby taboru i maszynistów - przyznaje Adam Purwin, prezes PKP Cargo.
Zarząd Morskiego Portu Gdynia obawia się, co stanie się od września, kiedy pasażerów ma zacząć wozić Pomorska Kolej Metropolitalna. Bo problemy z obsługą Gdyni zaczęły się już wraz z uruchomienie w grudniu 2014 r. pociągów Pendolino, które mają pierwszeństwo przed towarowymi.
Portowi w Gdyni bardzo potrzebna jest modernizacja przedwojennej linii 201 Kościerzyna-Maksymilianowo, która pozwoli jadącym tu pociągom ominąć odcinek Tczew-Gdańsk. Jest w planie, ale nie w najbliższym czasie. Przygotowywana jest dopiero dokumentacja przedprojektowa.
- Modernizacja i elektryfikacja linii kolejowej nr 201 jest planowana w latach 2018-2023 - zapowiada Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK. - Inwestycja posłuży przede wszystkim pociągom towarowym, które będą mogły kursować do portu w Gdyni z pominięciem centrów trójmiejskich miast - wyjaśnia.
Dla portu w Gdańsku wąskim gardłem jest jednotorowy most nad Martwą Wisłą. PKP PLK budują nową przeprawę, która ma zapewnić wzrost przepustowości z 84 do 240 pociągów na dobę. Zgodnie z umową dwutorowy powinien zostać oddany do ruchu jeszcze w tym roku.
- Prace budowlane mostu na Martwej Wiśle idą zgodnie z harmonogramem. W sumie na modernizowanej linii 226 powstaje 19 obiektów inżynieryjnych tj. mosty, wiadukty i dwie nastawnie - wylicza Mirosław Siemieniec z PLK.
Dla zespołu portów Szczecin-Świnoujście barierą może być zły stan niektórych odcinków Nadodrzanki, czyli szlaku łączącego Wrocław ze Szczecinem.
- Trwa modernizacja linii kolejowej nr 273, czyli Nadodrzanki, z Głogowa przez Zieloną Górę i Rzepin do Dolnej Odry. Zakończenie prac planowane jest na 2016 r. - twierdzą PLK.
W trakcie opracowania jest studium wykonalności dla dalszych prac modernizacyjnych na Nadodrzance. Tym razem dla odcinka: Wrocław Brochów-Głogów-Zielona Góra-Rzepin-Szczecin Podjuchy. Planowane zakończenie studium to III kw. 2016 r. Kolej twierdzi, że zdąży z modernizacją linii do 2020 r.
Według danych Urzędu Transportu Kolejowego do końca kwietnia tego roku przewoźnicy kolejowi w Polsce przewieźli ponad 68 mln ton, co jest wynikiem o prawie 5 proc. gorszym niż rok wcześniej.
Pompowanie pieniędzy w szlaki towarowe
PKP PLK zapowiadają, że w nowej perspektywie unijnej 2014-2020 linie towarowe mają stać się inwestycyjnym priorytetem. Wcześniej większość inwestycji dotyczyła torów pasażerskich, np. dla Pendolino. - Za dwa lata planujemy osiągnąć średnią prędkość kursowania pociągów towarowych 30 km/h, a po 2020 r. 40 km/h. Naszym celem jest poprawa stanu infrastruktury w szczególności na terenie aglomeracji śląskiej, ale ponadto większą przepustowość torów obsługujących porty morskie - deklaruje PKP PLK.
Do 2023 r. PLK przwidują wydać na inwestycje ponad 45 mld zł. W planach jest likwidacja punktowych ograniczeń prędkości na kluczowych trasach cargo: Nadodrzance i magistrali węglowej. Chodzi o zapewnienie jednolitych, stabilnych parametrów eksploatacyjnych na całej długości tych tras. Celem jest uzyskanie do 2023 r. efektu sieci, czyli jak najdłuższych i skorelowanych ze sobą odcinków o stałej prędkości kursowania, czyli bez wąskich gardeł.
@RY1@i02/2015/120/i02.2015.120.14000080f.802.jpg@RY2@
Rosną przeładunki w polskich portach
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu