Awantura o Rospudę trwa
Kto ma decydować o obwodnicy Augustowa? Ekolodzy nie chcą, by droga niszczyła dolinę, a mieszkańcy - by tiry jeździły przez miasto
Mieszkańcy Augustowa są podzieleni w sprawie blokady krajowej drogi numer 8. Część z nich nie zaakceptowała decyzji władz miasta o przerwaniu protestu i nie zamierza zaprzestać blokowania drogi. Protestujący domagają się budowy obwodnicy miasta przez dolinę Rospudy. Tymczasem grupa ekologów rozpoczęła już rozbijanie obozu Greenpeace kilkanaście kilometrów od Augustowa na trasie obwodnicy miasta. Na prywatnym gruncie w pobliżu miejscowości Gatno stoi już kilka namiotów, które rozstawili ekolodzy. Na razie plac jest prawie pusty i czeka na kolejnych zielonych.
Teren, na którym stanie obóz Greenpeace, ma kilka tysięcy metrów kwadratowych i może pomieścić wiele namiotów. Większość ekologów ma przyjechać do obozu w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin. O swoich planach poinformują prawdopodobnie na najbliższej konferencji prasowej.
Właściwie już od 10 lat Rospuda z prawie nieznanej rzeki na Suwalszczyźnie stała się symbolem działań na rzecz ochrony przyrody. Zresztą prawie każdy miał swoją lokalną, już symboliczną, Rospudę. To miejsca, gdzie różnego rodzaju inwestycje zaplanowano na terenach objętych np. obszarami Natura 2000. Po wejściu do UE, a czasem i wcześniej, zaczęły się piętrzyć ekologiczne trudnosci - czy była to autostrada, gazoport, lotnisko, stacja narciarska czy zbiornik zaporowy.
Dziś w 2007 roku Rospuda stała się znana także w całej Europie. Teraz prawie każdy przyrodniczy konflikt odwołuje się do tego przypadku. Tak jest np. na Słowacji w związku z wycinką drzew w dolinach Cichej i Koprowej w Tatrzańskim Parku Narodowym.
Zwolennicy kontynuacji budowy obwodnicy Augustowa domagają się szybkich działań. Około 300 osób gromadzi się w ostatnich dniach na centralnym rondzie miasta. Przepuszczane są tylko samochody uprzywilejowane i osobowe. Protestujący argumentują, że to mieszkańcy powinni decydować, co w ich mieście się dzieje i jak ma wyglądać ich życie. Jednak kij ma dwa końce, bo przed wjazdem do miasta ustawił się kilkukilometrowy sznur kopcących ciężarówek.
Zwolennicy obwodnicy przez teren Rospudy mają swoich popleczników także wśród specjalistów zajmujących się ochroną środowiska i krajobrazu. Część z nich twierdzi wprost, że to wariant obwodnicy Augustowa popierany przez ekologów zniszczy środowisko w znacznie większym stopniu niż ten przez dolinę Rospudy.
Rząd podobno zaczął wstępnie rozważać inną trasę przeprowadzenia obwodnicy. Szczegóły nie są jeszcze znane. Co ciekawe, nawet urzędnicy za ten projekt odpowiedzialni nic o nowej realizacji nie wiedzą. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że poprowadzenie obwodnicy miasta inną trasą niż przez dolinę Rospudy wydłuży inwestycję o 5-7 lat. Na razie więc Polska nie przejęła się protestującymi ekologami i ostrzeżeniami Unii Europejskiej. Zgoda na inwestycję wzdłuż planowanej wcześniej trasy jest wydana. Jednak ekolodzy nie zamierzają ustępować.
@RY1@i02/2015/086/i02.2015.086.05000030o.802.jpg@RY2@
FOT. KAMIL KAJKO_FORUM
Mieszkańcy Augustowa nadal protestują
(Monika Górecka-Czuryłło)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu