Zamkną lotnisko w Modlinie?
Przeciągający się konflikt między udziałowcami największego portu dla tanich linii może doprowadzić do paraliżu lotniska. Drogi kołowania wymagają pilnego remontu, a na uruchomienie pieniędzy muszą zgodzić się wszyscy właściciele.
Urząd Lotnictwa Cywilnego po kontroli nawierzchni na lotnisku zamknął dla boeingów 737 drogi kołowania położone po wschodniej stronie portu. To może być początek większych problemów lotniska, bo od miesięcy nie ma porozumienia między udziałowcami w sprawie finansowania inwestycji.
- Najpilniejszy jest remont dróg kołowania. Jeśli nie będzie zgody PPL na finansowanie najważniejszych inwestycji, ULC może nakazać wstrzymanie operacji ze względów bezpieczeństwa - mówi Marek Miesztalski, szef rady nadzorczej lotniska.
Samorząd mazowiecki jest jednym z udziałowców lotniska, obok Agencji Mienia Wojskowego oraz Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze i gminy Nowy Dwór Mazowiecki. Jednak tylko PPL jest przeciwne inwestycjom. Chciałoby przejąć kontrolę nad Modlinem i dąży do tego za wszelką cenę. Chce objąć w spółce 51 proc. udziałów, ale jednocześnie nie chce brać odpowiedzialności za wyemitowane w poprzednich latach obligacje. ⒸⓅ
Krzysztof Śmietana
A11
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu