Modernizacje torów. Rozkręca się kolejowa machina
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., która do końca 2023 r. powinna wydać na inwestycje w infrastrukturę 66 mld zł, przyspiesza działania. Ruszyły już nawet prace nad przygotowaniem dokumentacji dla budów z następnej unijnej perspektywy
Zawieranych nowych umów jest dużo.
- Ten rok to czas podpisywania kontraktów. Od początku roku zawarliśmy 87 umów o łącznej wartości ponad 5 mld zł - wylicza Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A..
Największa z nich to modernizacja linii E30 między Krakowem Głównym Towarowym a Rudzicami (wraz z dobudową torów linii aglomeracyjnej). Prace będą kosztowały do końca 2020 r. niespełna miliard złotych. Kraków-Rudzice to największa umowa na modernizację Krakowskiego Węzła Kolejowego. Na poprawie przepustowości skorzystają zarówno pasażerowie pociągów dalekobieżnych, jak też kolei aglomeracyjnej.
Kontrakty wiszą w powietrzu
A to nie koniec. W tym tygodniu PLK podpisały umowę wartą prawie pół miliarda złotych na modernizację 95 km linii między Poznaniem i Piłą. Prace budowlane mają rozpocząć się wiosną 2018 r., a powinny się zakończyć w 2019 r. Pasażerowie docelowo pojadą tą trasą z prędkością do 120 km/h, co skróci czas podróży o ok. 40 minut (dziś przejazd pociągiem regionalnym z Poznania do Piły zajmuje ok. 2 godzin). W zakres prac wejdzie też przebudowa 76 przejazdów i modernizacja 105 obiektów inżynieryjnych (mostów, wiaduktów i kładek).
Na przełomie maja i czerwca PLK planują podpisać łącznie cztery duże umowy na modernizację linii nr 7 (między Warszawą a Lublinem). Pasażerowie mają pokonywać tę 150-km trasę w 90 min (dziś jedzie się 135 min). Skrócenie przejazdu będzie możliwe, dlatego że między Lublinem i Otwockiem dopuszczalna prędkość wzrośnie do 160 km/h. Poza tym na 23-km. odcinku między Otwockiem a Pilawą powstanie też drugi tor, który zwiększy przepustowość szlaku. Zmiany zaczną się od odcinka Pilawa-Lublin, na którym od czerwca przez półtora roku będzie funkcjonować zastępcza komunikacja autobusowa.
Także na czerwiec PLK zaplanowały rozpoczęcie robót na kolejnym odcinku Rail Baltica, czyli linii E75. Chodzi o 35 km między miejscowościami Sadowne i Czyżew. Zarządca torów zakłada zwiększenie prędkości pociągów pasażerskich ze 120 do 160 km/h. Koszt inwestycji to około 1 mld zł. Według harmonogramu prace potrwają do 2023 r. W ich zakres wejdzie m.in. poszerzenie do dwóch torów mostu na Bugu.
Nadgonić opóźnienie
Inwestycyjne ożywienie jest wskazane, bo do 2023 r. PLK powinny wydać na inwestycje 66 mld zł. Obecna perspektywa UE trwa teoretycznie od początku 2014 r., ale spółka PLK weszła w nią z dużym opóźnieniem. Obecny zarząd zastał po poprzednikach postępowania przetargowe za 17 mld zł, które były ogłoszone na papierze, ale wykonawców nie dało się wskazywać bez uzupełnienia dokumentacji (brakowało np. studiów wykonalności). Ten proces dopiero teraz dobiega końca.
W efekcie w 2016 r. PLK zrealizowały inwestycje za 4,1 mld zł, przy czym były to głównie tzw. prace fazowane, czyli kończone z lat 2007-2013. PLK stoi na stanowisku, że unijne pieniądze dla polskiej kolei nie są zagrożone. - Biorąc pod uwagę trwające inwestycje, na początku 2018 r. realizować będziemy zadania za ok. 28 mld zł. A do końca 2018 r będą zawarte umowy na 75 % KPK . Otworzył się front robót dla wykonawców - podkreśla Ireneusz Merchel prezes PLK.
Żeby zdążyć z wydatkami do 2023 r., nie wolno ich skumulować w dwóch ostatnich latach, bo byłoby t/o ryzykowne z punktu widzenia rozliczania środków. Dlatego w latach 2018-2020 PLK powinny przekraczać w wydatkach inwestycyjnych po 10 mld zł rocznie. A to oznacza, że w obrocie musiałoby być dwa razy tyle podpisanych umów.
W słabo przygotowanej puli przetargów z 2015 r. większość zadań była w trybie "projektuj i buduj". To znaczy, że przed wbiciem łopaty wykonawca był zobowiązany do czasochłonnego wykonania projektu i uzyskania wszelkich uzgodnień. Najnowsze przetargi są szykowane przez PLK w systemie "buduj".
- W takim układzie wykonawca może bezpośrednio po podpisaniu umowy wchodzić w teren, a czas realizacji nie przekracza zwykle trzech lat. A to znaczy, że wydawanie przez nas ponad 10 mld zł rocznie przez trzy kolejne lata jest jak całkiem realne - mówi Arnold Bresch z zarządu PLK.
Ile jeszcze zostało do wykorzystania z unijnej puli? PLK nie mają jeszcze wskazanych wykonawców dla inwestycji o wartości kosztorysowej 24 mld zł. Z tego o 14 mld zł to dokumentacja projektowa, a realiacja w 2018/19 r.
Zmiana jest taka, że zarząd PLK bierze pod uwagę oszczędności, które mogą się pojawić, jeśli oferty wskazywane w przetargach będą niższe od kosztorysów inwestorskich. Kolejarze zlecają już przygotowanie dokumentacji projektowej dla nowych zadań (łącznie z decyzjami środowiskowymi i pozwoleniami budowlanymi). W razie uwolnienia pieniędzy w tej pespektywie inwestor będzie w stanie szybko uruchomić przetarg "buduj" na inwestycje z listy rezerwowej. A jeśli nie, to projekty przydadzą się na nową perspektywę UE.
Zmiana relacji z wykonawcami
PLK wdrażają też zmiany w relacjach z wykonawcami. Kolejowy inwestor dopuszcza np. możliwość wypłacania zaliczek - do 10 proc. na poczet robót i do 50 proc. na zakup materiałów budowlanych. Dzięki temu wykonawca nie musi kredytować budowy, a tak działo się dotychczas.
Zmienił się też sposób wyboru inżyniera kontraktu i jego rozliczania. Zarządca infrastruktury kolejowej zdecydował, ze podczas przetargu na inżyniera cena stanowi teraz maksymalnie 40 proc. Kierownik kontraktu ma stacjonować na placu budowy przez cały czas jej trwania, co też jest odmianą wobec dotychczasowej praktyki PKP PLK.
Kolejna zmiana: podejście do spółek wykonawczych ma cechować większa elastyczność. Wcześniej prawie 100 proc. ryzyka kontraktowego było po stronie wykonawcy.
- Teraz, opracowaliśmy matrycę ryzyka, i w oparciu o nią ryzykiem dzielimy się z wykonawcą - twierdzi Włodzimierz Żmuda z zarządu PLK, Kolejna zmiana to decentralizacja. Regiony PLK dostały większe uprawnienia inwestycyjne. Np. będą w stanie samodzielnie decydować o rozwiązywaniu bieżących sporów "na kontraktach". Wcześniej spory np. o rozliczenie prac dodatkowych, w które angażowała się centrala, były jednym z głównych powodów wstrzymywania inwestycji kolejowych. PLK stawia na partnerskie relacje z wykonawcami, bo to istotnie wpłynie na sprawna realizacje KPK.
@RY1@i02/2017/082/i02.2017.082.21400020b.801(c).jpg@RY2@
Największe umowy podpisane przez PKP PLK w 2017 r.
@RY1@i02/2017/082/i02.2017.082.21400020b.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu