Długa i wyboista droga do odbudowy znaczenia kolei regionalnej
Pod koniec lutego poznamy zwycięzców programu „Kolej plus”. Przy ograniczonej puli środków duża część projektów odpadnie. Dla przegranych jest jednak szansa na dodatkowe pieniądze
Ogłoszony przez rząd w 2018 r. program „Kolej plus” wreszcie wkracza w decydującą fazę. Już niedługo Ministerstwo Infrastruktury ma ogłosić, które pomysły samorządów dotyczące rewitalizacji, budowy nowych odcinków torów lub nowych przystanków zwyciężą i będą realizowane przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe. Wyłoży ona na to 85 proc. środków, a pozostałe 15 proc. będą musiały zapewnić JST, przez które przebiegać mają trasy. Ale już wiadomo, że duża część pomysłów musi odpaść. Wszystko przez ograniczony, wynoszący 6,6 mld zł budżet programu. Tymczasem w ostatnim etapie konkursu samorządy zgłosiły 47 projektów o wartość 18 mld zł, dla których wykonały studia planistyczno-prognostyczne (określają one wstępne parametry inwestycji, np. konieczny zakres prac, kosztorysy, spodziewany popyt ze strony pasażerów czy preferowany przebieg tras, w przypadku nowych odcinków). W styczniu, jak poinformował niedawno szef PKP PLK Ireneusz Merchel, część JST będzie jeszcze wzywana do uszczegółowienia wniosków.
Natomiast z naszych informacji uzyskanych od wiceministra infrastruktury Andrzeja Bittela wynika, że samorządy, którym nie uda się zakwalifikować dalej, mogą dostać szansę na realizację projektów. Resort będzie bowiem zabiegał w rządzie o wygospodarowanie na nie dodatkowych środków. Na razie jednak nie wiadomo, o jaką kwotę chodzi i czy w ogóle dojdzie do zwiększenia budżetu programu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.