CPK: Inwestycja o globalnych ambicjach
Centralny Port Komunikacyjny to olbrzymia szansa rozwojowa dla LOT-u - do takiego wniosku doszli uczestnicy debaty zorganizowanej w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach
- Chodzi o pieniądze dla Polski. CPK generuje szansę pozyskania miejsca na globalnym rynku przewozowym - komentował koncepcję powstania Centralnego Portu Komunikacyjnego w gminie Baranów Rafał Milczarski, prezes LOT-u. - Ten port w 2027 r. ma być najnowocześniejszym i najbardziej sprawnym lotniskiem hubowym w Europie. Korzyści z budowy CPK będą odczuwalne dla polskiej gospodarki i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej - argumentował.
10 maja Sejm przegłosował specustawę, która ma umożliwić budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Założenia imponują - według planów lotnisko zajmujące obszar 3 tys. hektarów ma obsługiwać docelowo 100 mln pasażerów rocznie (w tym momencie lotniskiem o największej liczbie obsłużonych pasażerów jest Atlanta - 104 mln). Realizacja całego projektu ma kosztować ok. 35 mld zł, z czego 19 mld zł ma pochłonąć budowa samego portu, 9 mld zł budowa dworca kolejowego, wraz z 900 km torów, a 6,9 mld zł ma pójść na drogi.
- Kamień milowy mamy już za sobą. Pierwszy etap prac to czas, gdy skoncentrowaliśmy się na założeniach koncepcyjnych, na wizji. Mówimy przecież o projekcie, którego różne komponenty powstają już od dziesięcioleci - mówił Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. - Do zrealizowania mamy trzy główne cele. Po pierwsze, musimy zastąpić Lotnisko Chopina, które niebawem osiągnie maksimum. Po drugie, rozbudować sieć kolejową tak, by była ona konkurencyjna wobec transportu indywidualnego. Po trzecie, chcemy zintegrować Łódź i Warszawę - dodał. Wild wspominał także o trwających już pracach, mających na celu stworzenie studium wykonalności projektu. Wskazał cele na najbliższy rok. - W przyszłym roku powinniśmy być w trakcie wykupu gruntów, badań środowiskowych, po wyborze dwóch doradców technicznych, wspomagających nas przy studium wykonalności, a potem realizacji przedsięwzięcia. Powinniśmy mieć także rozstrzygnięty konkurs na koncepcję architektoniczną portu - powiedział.
Budowa CPK zmieni oblicze infrastruktury lotniczej w kraju. - W ostatnich latach porty lotnicze w Polsce rozbudowywano w sposób doraźny. Inna jest architektura portu przeznaczonego dla ruchu przesiadkowego, a inna do obsługi niskokosztowego czy czarterowego. Dla ruchu transferowego ważny jest minimalny czas przesiadek, czyli to, żeby pasażerowie mogli szybko przemieszczać się między samolotami. Dla przewoźników niskokosztowych ważny jest jak najkrótszy czas spędzony między lotami point to point. To są zupełnie inne cele i inaczej się takie lotniska buduje - mówił Mariusz Szpikowski, prezes Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze". Jego zdaniem nawet w momencie, kiedy port lotniczy Chopina osiągnie maksymalną przepustowość, nie zaspokoi potrzeb. - Dzisiaj możemy wykonywać 600 operacji na dobę, możemy dojść maksymalnie do 800 pod warunkiem kolejnych inwestycji. W okolicach lotniska mieszka teraz dużo ludzi i nie możemy go bardziej rozwinąć - stwierdził, dodając, że przed otwarcimem CPK Chopin powinien skoncentrować się na ruchu przesiadkowym. - Oznacza to, że musimy szukać lotnisk dla ruchu niskokosztowego - podkreślił. - Modlin ma zgodę środowiskową na 66 operacji na dobę. My potrzebujemy 170 operacji, jeśli byśmy przenosili ruch z Chopina na to lotnisko. Musimy zbudować prawdziwy port dla tanich linii i czarterów - zauważył. Dodał także, że CPK nie będzie posiadać ograniczeń, jeśli chodzi o operacje, dlatego należy stworzyć pozostałą infrastrukturę, m.in. tę dla tanich linii przed zbudowaniem portu. - CPK będzie dla ruchu przesiadkowego. Tanie linie i czartery będą musiały być obsługiwanie z portu komplementarnego - powiedział.
Artur Tomasik, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych, zauważył, że czynny udział w projektowaniu lotniska powinien brać przewoźnik, w tym przypadku LOT. - Powinno być tak, że LOT ma swoje osobne terminale - zauważył. Jego zdaniem bardzo ważna jest koegzystencja lotnisk regionalnych i Centralnego Portu Komunikacyjnego. - W tym momencie porty regionalne obsługują 60 proc. ruchu lotniczego w Polsce. Trzeba sobie przy tym powiedzieć, że same lotniska regionalne nie są przedsięwzięciami rentownymi, ale one muszą istnieć - stwierdził.
Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo, tłumaczył, że w Europie powszechną metodą na zwiększenie przewozów towarowych jest integracja różnych rodzajów transportu: lotniczego, kolejowego i drogowego. CPK jest w dużej mierze oparte na komponencie kolejowym. Chcemy połączyć największe miasta w Polsce, tak, żeby podróżny mógl dojechać do lotniska w 2,5 godziny - powiedział.
O logistyce i inwestycjach okołolotniskowych opowiadał także Gheorghe Marian Cristescu, prezes Chopin Airport Development. - Mamy długoletnie doświadczenie, jeśli chodzi o współpracę z lotniskiem. Nasze hotele przy Lotnisku Chopina pokazały, że inwestycja w Airport City jest bardzo dochodowa. Te hotele mają wyniki lepsze niż średnie rynkowe - stwierdził. Podkreślił, że przyszłe airport city przy CPK to nie tylko hotele, ale również miejsce dla straży granicznej, policji, służb medycznych. Jego zdaniem zamknięcie w przyszłości Lotniska Chopina nie musi oznaczać zamknięcia wszystkich biznesów, które do tej pory tam funkcjonują. - W momencie uwolnienia terenu Lotniska Chopina pojawia się duża szansa na inwestycje - zauważył.
@RY1@i02/2018/094/i02.2018.094.000001000.101(c).gif@RY2@
Fot. Mat. prasowe
Notował AD
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu