Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Repolonizacja viaTOLL, czyli ani lepiej, ani taniej

23 lipca 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przejęcie nadzoru nad systemem e-myta przez służby państwowe miało nas uniezależnić od zagranicznych podwykonawców i obniżyć koszty jego funkcjonowania. Żaden z tych celów nie został osiągnięty

Takie są wnioski z raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł DGP. Dotyczy on przekazania w ubiegłym roku systemu poboru opłat drogowych viaTOLL w ręce Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. O raporcie było głośno, zanim jeszcze poznaliśmy jego pełną treść. Kontrowersje wzbudziło jego utajnienie z inicjatywy Instytutu Łączności, wspierającego GITD w poborze e-myta. Ostatecznie NIK przekonała Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, by tę klauzulę zdjąć. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że pokontrolne wnioski są miażdżące.

Przede wszystkim nie osiągnięto dwóch najważniejszych celów, które przyświecały repolonizacji systemu. Po pierwsze, nie uniezależniliśmy się od podmiotów z kapitałem zagranicznym. Przez ostatnich osiem lat właścicielem systemu był Skarb Państwa, a jego operatorem austriackie konsorcjum Kapsch TrafficCom. „Pozostał poprzedni system i w dużej mierze poprzedni podwykonawcy” – kwituje NIK.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.