Polskie drogi, żmudne, trudneMieszkam na granicy wielkich lasów, półtora kilometra od centrum dużej gminnej wsi, w której jest sześć sklepów, poczta, apteka i ośrodek zdrowia z trzema lekarzami. Od pewnego czasu z tej wsi nie można nigdzie wyjechać, jeżeli nie ma się własnego samochodu, bo państwowe instytucje wstrzymały komunikację, a prywatny bus jeździ, tylko gdy w pobliskim mieście (11 kilometrów) czynne są szkoły - a teraz są wakacje. Można naturalnie rowerem, ale przy minus dziesięciu stopniach nie polecam. Do lekarza specjalisty, na większe zakupy lub - o zgrozo - w celach rozrywkowych wyjechać ze wsi się nie da. A bo i po co ludzie mają się szwendać, niech lepiej siedzą w domu. Podobnie przecież było przed wojną, jak opowiada leciwa sąsiadka, która z sześcioma jajkami szła piechotą, boso na targ do miasta, by po ich sprzedaniu nabyć sól, naftę i zapałki. I co, źle jej było?Marcin Król•01 lipca 2018
Pieniądze z Unii na przejścia z BiałorusiąDwa przejścia graniczne z Białorusią zostaną wkrótce zmodernizowane z unijnych środków pomocowych. Władze województwa podlaskiego wkrótce ogłoszą przetargi na osobowe w Połowcach i towarowe w Siemianówce.01 lipca 2018
UEFA przyspieszy podróżowanie kolejąPODCZAS MISTRZOSTW EUROPY w piłce nożnej podróż pociągiem z Gdańska do Poznania będzie trwała 3,5 godziny, ze stolicy do Wrocławia o godzinę dłużejMaciej Szczepaniuk•01 lipca 2018
Koniec wojny na torachJest przełom w sprawie zakupu kilkudziesięciu składów dla Przewozów Regionalnych (PR) - dowiedział się "DGP".Maciej Szczepaniuk•01 lipca 2018