Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Koniec wojny na torach

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jest przełom w sprawie zakupu kilkudziesięciu składów dla Przewozów Regionalnych (PR) - dowiedział się "DGP".

- Zdecydowano, że nowe pociągi będą obsługiwać tylko istniejące już połączenia pomiędzy maksymalnie dwoma województwami - takie, które już obecnie są dofinansowywane przez marszałków - mówi nam Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury ds. kolei. Pierwotnie miały jeździć na znacznie dłuższych trasach typu Przemyśl - Szczecin.

Na sfinansowanie zakupu 70 pociągów mogących rozpędzać się do 160 km/godz. dla samorządowej kolei zarezerwowano 175 mln euro europejskich funduszy. Pieniądze mogły jednak przepaść, bo regiony, do których od dwóch lat należy spółka, nie potrafiły się porozumieć w sprawie zakupu taboru. Marszałkowie kłócili się o to, jak rozłożyć koszty na pokrycie wkładu własnego i na które trasy puścić nowe składy. Zarząd PR chciał rozwijać sieć połączeń Interregio, konkurujących ceną z pociągami PKP Intercity.

Na początku stycznia marszałków zaprosił do siebie Andrzej Massel i nastąpił przełom. - Rozmawialiśmy z przedstawicielami wszystkich samorządów i większość chce tego projektu - mówi wiceminister.

Z naszych informacji wynika, że na razie niezainteresowana jest jedynie Wielkopolska. Reszta województw potwierdziła udział w projekcie. Powód - ministerstwo powiedziało twarde "nie" dla pomysłu uruchamiania bardzo długich połączeń, które mogłyby konkurować z istniejącymi pociągami PKP Intercity. Marszałkowie nie byli tym zainteresowani. Teraz muszą ustalić z władzami przewoźnika trasy, po których mają jedzić nowe składy, a następnie podpisać dziesięcioletnią umowę na dofinansowanie tych połączeń. Kontrakty posłużą Przewozom Regionalnym jako zabezpieczenie dla kredytu pod krajowy wkład potrzebny do uruchomienia unijnych środków. - Spotkaliśmy się w ubiegły piątek - potwierdza nam Jerzy Łużniak, wicemarszałek Dolnego Śląska.

Wstępne ustalenia są takie, że nowe pociągi będą obsługiwać trasy, do których dopłacają władze województwa, m.in. z Wrocławia do Poznania, Gliwic, Kędzierzyna-Koźla, Łodzi, Zielonej Góry.

- W sumie będzie to kilkanaście pociągów. Na te połączenia chcemy podpisać dziesięcioletnią umowę - mówi Jerzy Łużniak.

Przystąpienie do projektu Dolnego Śląska, który ma własną spółkę przewozową, to znak dla innych regionów, które mają podobne plany. - Własna działalność przewozowa nie musi się kłócić z udziałem w zakupie 70 nowych składów dla Przewozów Regionalnych - uważa Adrian Furgalski, ekspert branży kolejowej.

Pasażerowie na nowe pociągi poczekają co najmniej do połowy 2013 r. I to pod warunkiem że przetarg na ich zakup uda się rozpisać jeszcze w pierwszej połowie 2011 r., a kontrakt podpisać przed końcem roku. Ostatnia partia wyjechałaby na tory dopiero w 2014 r.

@RY1@i02/2011/016/i02.2011.016.000.011b.001.jpg@RY2@

PR jadą na stratach

Maciej Szczepaniuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.