Decyzja rządu dzieli środowisko nauczycieli
Zdalne nauczanie wraca do podstawówek. Przedszkola i żłobki rozżalone. Szczególnie że koronawirus zbiera tam coraz większe żniwo
Od dziś uczniowie z klas 4–8 będą się uczyć z domu. – Pomysł dobry, ale spóźniony. Epidemia nie przybrałaby tak na sile, gdyby dyrektorzy od początku września decydowali na własną rękę o sposobie prowadzenia lekcji. A tak mamy do czynienia z próbą gaszenia pożaru – mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Dodaje, że w ogóle elastyczność w podejmowaniu decyzji co do zdalnego nauczania byłaby lepszym rozwiązaniem niż narzucanie rozwiązań z góry.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.