Zdalne i indywidualne pod znakiem zapytania
Rząd zapewnia, że jest lepiej. Najwyższa Izba Kontroli i dyrektorzy szkół zgłaszają zastrzeżenia
– Z każdym dniem szkoły są coraz lepiej przygotowane do zdalnej edukacji – zapewnia DGP minister cyfryzacji Marek Zagórski. Kłopoty z dostępem do sieci, za mało komputerów, nauczyciele nieprzeszkoleni w posługiwaniu się nowymi technologiami, brak jednej platformy komunikacji i uczniowie, którzy gubili się w systemie edukacji na odległość – to wszystko przeszłość, uważa resort. Zagórski przekonuje, że to za sprawą OSE, czyli programu publicznej sieci telekomunikacyjnej dającej szkołom dostęp do bezpłatnego internetu. Na 23 tys. szkół w Polsce z tej usługi korzysta dziś ok. 11,7 tys. placówek. Mogło być więcej, ale jak przekonuje minister, koronawirus zamroził na długie tygodnie prace techniczne. Dopiero od sierpnia można było je wznowić.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.