Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Zmniejszenie liczby etatów w szkołach jest nieuniknione

5 października 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Grzegorz Pochopień: Na planowanych zmianach zyskają osoby pracujące w dużych miastach, tam, gdzie najbardziej brakuje kadry, szczególnie nauczyciele zawodów w technikach i branżowych szkołach. O ile będą pracowali dłużej

76256c6f-0f9e-4c1b-8e22-c123d5f5aa00-u187ff-pochopien-fot-mat-prasowe(p)-37256785.jpg
Grzegorz Pochopień, Centrum Doradztwa i Szkoleń OMNIA, były dyrektor departamentu współpracy samorządowej MEN

Ile i kto zyska na ostatnich propozycjach MEiN? Czy stwierdzenie, że wyższym pensum nauczyciele samodzielnie zrekompensują sobie podwyżki, jest prawdziwe?

Propozycja resortu zakłada średnie podwyżki na poziomie ok. 23 proc., z czego nauczyciele stażyści zyskają 40 proc., a dyplomowani 21 proc. Patrząc wyłącznie na kwoty wynagrodzeń, można uznać je za imponujące. Niestety z punktu widzenia większości nauczycieli skorzystanie z takich podwyżek oznacza wzrost liczby godzin zajęć z uczniami o 22 proc. z powodu zapowiadanego wzrostu pensum z 18 do 22 godzin. Propozycja zakłada niezmienione pensum dla nauczycieli wychowania przedszkolnego. Ta grupa nauczycieli skorzysta więc najbardziej. Zostawiając nieco na boku kwestię, czy pensum powinno być wyższe, zauważmy, że najpierw trzeba mieć możliwość prowadzenia większej liczby zajęć. W wielu szkołach, szczególnie na wsi, będzie to bardzo trudne, czy wręcz niemożliwe. Typowa szkoła podstawowa na wsi ma osiem klas z jednym oddziałem w każdej klasie. Wielu nauczycieli w takich szkołach już teraz z trudem osiąga pełen wymiar czasu pracy. Wejście nowych regulacji dla tych nauczycieli skończy się zmianą wartości etatu z 18/18 na 18/22. Zobaczą oni jedynie symboliczne podwyżki rzędu kilku procent. Zyskają nauczyciele w dużych miastach, tam, gdzie najbardziej brakuje kadry pedagogicznej i będzie można zwiększoną liczbę godzin zrealizować. Zyskają też uczący w szkołach ponadpodstawowych, szczególnie nauczyciele zawodów w technikach i branżowych szkołach. Tam od dawna brakuje pedagogów. Zyskają, co podkreślmy, o ile będą pracowali dłużej, prowadząc zajęcia. Nie można jednak powiedzieć, że nauczyciele sfinansują te podwyżki sami sobie. Jest planowane znaczne zwiększenie subwencji oświatowej. Prawda w tym przypadku jest pośrodku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.