Brakuje pieniędzy na wsparcie uczniów
Choć coraz więcej uczniów wymaga pomocy psychologicznej, szkoły mają problem z zatrudnianiem specjalistów. Są dwie główne przyczyny. Przede wszystkim, jak mówi Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP – pieniądze. – Placówki dostają na nich pół etatu. Niemało jest przykładów, gdy oznacza to na rękę 1,1 tys. zł – wskazuje. Samorządy narzekają, że pieniędzy na oświatę stale brakuje, bo wysokość rządowej subwencji rośnie niewspółmiernie do potrzeb. Luka sięga milionów złotych rocznie. Ale nawet jak już pieniądze dla nauczyciela wspomagającego się znajdą, odpowiednio wykształconych pedagogów jest jak na lekarstwo. Barierą są płatne studia, w które trzeba zainwestować. I tak koło się zamyka. © ℗ A5
DZIECI* W SZKOLE POWINNY BYĆ OBOWIĄZKOWO SZCZEPIONE
Polacy są przeciwni obowiązkowym szczepieniom dzieci, popierają za to bezpłatną trzecią dawkę – sondaż A5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.