Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Edukacyjny poker

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Nauczanie domowe połączyło ponad partyjnymi podziałami polityków. Nie tylko zagłosowali niemal jednomyślnie za zmianami oświatowymi, ale też napisali dziesiątki interpelacji w obronie człowieka, który wraca teraz na szkolny rynek. Bo edukacja to też biznes

Edukacja domowa zakłada, że rodzice mają bezpośredni wpływ na naukę swoich dzieci. Bo to oni ją organizują. Szkoły są pomocą, m.in. przy egzaminach klasyfikacyjnych. Ale edukacja domowa to też biznes. Szkoła może liczyć na publiczne środki, które jeśli pomnożyć przez dużą liczbę uczniów, idą w miliony. – Regionalizacja i obniżenie subwencji przydusiło nas. Jej zniesienie i obietnica większych pieniędzy pozwoli złapać oddech – mówi dyrektor jednej z większych placówek w kraju o obowiązującej od lipca nowelizacji prawa oświatowego. Przyznaje też, że trwa dziś bitwa o rynek.

Prześledziliśmy jedną z jej odsłon. Głównymi bohaterami jest małżeństwo Zakrzewskich, którzy kilka lat temu wypadli z biznesu. Teraz robią wszystko, żeby powrócić.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.