Licea i technika tylko dla najlepszych? Tego domagają się samorządowcy
O taką zmianę przepis ó w wystąpił do ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka prezydent Krakowa. Uważa, że do lice ó w i technik ó w dostają się r ó wnież osoby ze słabymi wynikami. Jak wskazuje w liście, do kt ó rego dotarł DGP, uczniowie ci, przyjęci mimo niskiej punktacji, często mają problemy z ukończeniem edukacji pomimo wsparcia ze strony szkoły i r ó żnych form pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
„Uzyskanie postulowanego uprawnienia pozwoli jednostkom samorządu terytorialnego na kształtowanie w większym niż obecnie stopniu proporcji liczby uczniów kształcących się w poszczególnych typach szkół ponadpodstawowych” - przekonuje w piśmie do MEiN prezydent Jacek Majchrowski. Więcej uczniów trafiałoby wówczas do szkół branżowych, których absolwentów potrzebuje rynek pracy, a które często wybierane są dopiero w ostateczności.
- O tych kwestiach rozmawiamy od jakiegoś czasu w środowisku samorządowym. Chodzi nam o wprowadzenie rozwiązań systemowych. Dzisiejszy system edukacji jest drożny i nie zamyka nikomu drogi do dalszego kształcenia, więc osoby, które trafiłyby do szkół branżowych, mogłyby dalej się kształcić, zdawać maturę i podjąć studia. Natomiast nie marnowałyby tych kilku lat w liceum, ale w tym czasie mogłyby zdobyć zawód i zadbać o swoją przyszłość - podkreśla Marek Wójcik, sekretarz strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.