Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Prywatne szkoły też muszą się już bać kuratora

6 września 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Od dziś wchodzą w życie przepisy, które dają organom nadzoru pedagogicznego większe uprawnienia do zlikwidowania niepublicznej placówki oświatowej za niewykonanie zalecenia lub polecenia. Jej właściciel może się od tej decyzji odwołać, ale odwołanie kieruje się do tej samej instytucji, która chce dokonać zamknięcia

Od 2016 r. prywatne szkoły i przedszkola są obejmowane coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami. Wskutek wprowadzanych zmian pieniądze z samorządów, trafiające w formie dotacji do tych placówek, muszą co do zasady finansować zajęcia dydaktyczne i wychowawcze. Wcześniej rozliczanie tych środków nie było tak bardzo skrupulatne. Z nowych rozwiązań cieszą się samorządowcy, którzy nie chcą, aby ich pieniądze służyły właścicielom szkół prywatnych tylko do zarabiania na oświacie.

Z kolei rodzice coraz częściej decydują się na prywatne szkoły i przedszkola, bo zdają sobie sprawę, że tam ich podopieczni mogą liczyć na dodatkowe zajęcia, których jest znacznie mniej w szkołach prowadzonych przez samorządy. Dodatkowo w niepublicznych placówkach jest większa swoboda poglądów. Właściciele tych placówek obawiają się jednak, że właśnie to, a także dowolność w zapraszaniu osób do współpracy i rozmów z uczniami, może być skutecznie blokowane przez organy nadzoru pedagogicznego. Zdaniem ekspertów to opiekunowie prawni powinni decydować, czy odpowiada im profil placówki, a nie kurator oświaty.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.