Studenci powinni zdobywać praktyczne umiejętności
Brak praktycznego przygotowania do wykonywania zawodu to największa wada systemu kształcenia prawników. Tak wynika z sondy przeprowadzonej przez nas wśród kancelarii prawnych. Liderów ostatniego Rankingu Najlepszych Kancelarii Prawnych poprosiliśmy o przygotowanie własnych opinii w tej sprawie (patrz obok). Prawników praktyków i przyszłych pracodawców absolwentów studiów prawniczych zapytaliśmy o największe zalety i mankamenty kształcenia w tym kierunku.
Zdaniem praktyków głównym mankamentem obecnego systemu kształcenia prawników jest zbytnie przywiązywanie wagi do pamięciowej znajomości przepisów, kosztem praktycznego przygotowania do wykonywania zawodu. W trakcie studiów przyszli prawnicy często słyszą maksymę: trzeba mieć głowę w kodeksie, a nie kodeks w głowie, czyli należy umieć szukać rozwiązania, a nie wkuwać na pamięć przepisy.
W praktyce jednak system kształcenia premiuje pamięciową naukę. Egzaminy z poszczególnych przedmiotów najczęściej polegają na odpytywaniu z kodeksów lub podręczników. Znacznie rzadziej studenci muszą np. rozwiązywać kazusy lub przygotowywać opinie prawne. Z kazusami studenci często spotykają się po raz pierwszy i ostatni podczas pierwszorocznego egzaminu z prawa rzymskiego. Dlatego, jak podkreśla jeden z naszych rozmówców, studenci prawa kierują się zasadą tzw. trzech Z: zakuć, zdać, zapomnieć.
W opinii pracowników kancelarii niezbyt dobrze wypadają pod tym względem także zajęcia. Wykłady na większości uczelni są nieobowiązkowe. Ich rolę w praktyce spełniają ćwiczenia, które często, wbrew nazwie, polegają na tym, że prowadzący prezentuje w ich trakcie wykład. Do rzadkości należą przypadki, gdy podczas ćwiczeń studenci muszą aktywnie uczestniczyć w zajęciach.
Część naszych rozmówców podkreśla jednak, że studia dobrze spełniają swoją zasadniczą rolę, czyli naukę prawa. Dzięki naciskowi na teorię absolwenci studiów zazwyczaj dysponują dobrą wiedzą ogólną z zakresu wielu dziedzin prawa. Dobrze oceniane są także tzw. konwersatoria oraz dodatkowe wykłady specjalizacyjne (które są coraz bardziej zróżnicowane i szczegółowe, co ułatwia przyszłym prawnikom podjęcie decyzji o tym, w jakiej dziedzinie prawa chcą się specjalizować).
Prawnicy praktycy podkreślają też, że poszczególne uczelnie coraz częściej podejmują próby kształcenia praktycznego. Od kilku lat wprowadzają zajęcia z prawniczego oprogramowania komputerowego (co jest niezbędne przy pracy w kancelariach), prowadzą kliniki prawa, które umożliwiają studentom kontakt z klientami usług prawniczych i zmuszają do rozwiązywania problemów prawnych.
Według pracowników kancelarii uczelnie powinny przywiązywać większą wagę do kształcenia praktycznego. Podkreślają, że zdarzają się przypadki, gdy absolwenci dopiero w kancelariach po raz pierwszy stykają się z wyrokami sądowymi. Nie potrafią też napisać pisma procesowego lub pozwu. Dlatego wielu z nich zaczyna pracę od kilkumiesięcznych staży. Zdaniem prawników wynika to m.in. z faktu, że studia prawnicze nie wyrabiają wśród studentów nawyku pisania, w tym zwłaszcza w języku prawniczym. Studentom brakuje umiejętności komunikowania się, co utrudnia np. negocjacje lub kontakty z klientami.
Wszystko to powoduje, że absolwenci tuż po ukończeniu studiów nie są przygotowani do pracy w kancelariach. Dlatego, jak podkreśla część prawników, konieczne jest rozwinięcie współpracy uczelni z firmami prawniczymi. Niektórzy uważają nawet, że program studiów powinien obejmować coroczne, obowiązkowe praktyki lub staże w kancelariach.
Zdaniem prawników słabe umiejętności praktyczne absolwentów to nie tylko wina systemu kształcenia, ale także samych studentów. Nie zawsze wykorzystują szanse na zdobycie wiedzy praktycznej, jakie oferują im szkoły. Często wskazywanym przykładem jest słaba znajomość języków obcych, mimo że uczelnie oferują im kształcenie nawet na kilkunastu różnych lektoratach. W porównaniu np. ze studentami kierunków ekonomicznych rzadziej starają się zdobyć doświadczenie zawodowe jeszcze w trakcie studiów.
radca prawny Kancelarii Salans
Podstawowym problemem obecnego systemu kształcenia jest przywiązywanie zbyt dużej wagi do pamięciowej znajomości przepisów prawa. Zupełnie inaczej wygląda nauka na zachodnich uczelniach, gdzie wykładowcy wymagają przede wszystkim wykazania się umiejętnościami subsumcji prawa, premiują analityczne myślenie, kreatywność i niekonwencjonalne podejście do problemów prawnych. Egzaminy nie polegają, tak jak w Polsce, na recytowaniu przepisów, ale raczej na rozwiązywaniu kazusów, przygotowywaniu opinii i pism procesowych. Absolwenci, którzy do nas przychodzą, są z reguły bogaci w obfitą książkową i kodeksową znajomość obowiązujących przepisów. Niestety, równie często brakuje im niezbędnych w praktyce prawniczej umiejętności posługiwania się tymi przepisami i właściwego stosowania ich przy udzielaniu porad dla klienta.
dyrektor ds. Obsługi Prawnej Kancelaria Prawa Gospodarczego Koksztys
Uniwersytecki system kształcenia prawników jest archaiczny, w ogóle nieuwzględniający potrzeb rynku, w szczególności rynku pracy. Zasadniczą jego wadą jest brak przynajmniej podstawowego przygotowania praktycznego. Młody prawnik po studiach nie potrafi napisać prostego pozwu czy pisma procesowego, bardzo często dopiero w kancelarii pierwszy raz widzi, jak wygląda wyrok, postanowienie czy inne orzeczenie sądowe. Studiowanie prawa bez szkoleń praktycznych to de facto to samo, co studiowanie informatyki bez używania komputera. Inną istotną wadą jest mały nacisk na naukę prawniczego myślenia. Program nauczania nastawiony jest na wkuwanie, a nie na myślenie, a co najważniejsze, rozumienie przyswajanego materiału.
partner, Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka
Wbrew dość powszechnie wypowiadanym opiniom nie uważam, by mankamentem kształcenia prawników było niedostateczne wyposażenie absolwenta w umiejętności praktyczne. Te nabywa się pod nadzorem praktyków i w zderzeniu z rzeczywistością prawniczą, czyli z prawdziwymi sprawami klientów.
Pomysł, aby student nabywał umiejętności praktycznych pod nadzorem teoretyków, nie byłby zbyt fortunny. Moim zdaniem studia prawnicze powinny wyposażać absolwenta w te elementy profesjonalnych umiejętności, których nie nabędzie on później gdzie indziej, choćby pod okiem najlepszych praktyków, tj. w niezbędną wiedzę teoretyczną, swobodę w posługiwaniu się językiem prawniczym, umiejętność precyzyjnego wypowiadania się na piśmie itd.
HR Manager w Kancelarii Prawnej Baker & McKenzie
Absolwenci prawa posiadają wiedzę czysto teoretyczną, i to z zakresu podstawowych dziedzin prawa. Teoria nie jest podbudowana umiejętnościami praktycznymi. Studentom brakuje umiejętności komunikowania się i budowania relacji z klientem oraz prowadzenia mediacji i negocjacji. Studenci odbywający praktyki w naszej kancelarii całkiem nieźle radzą sobie z przygotowaniem pism procesowych oraz opinii prawnych w języku polskim. Gorzej jest z językiem angielskim. System kształcenia prawników powinien uwzględnić obowiązkowe miesięczne praktyki w kancelarii, które student odbywa każdego roku. W ten sposób studenci mogliby poznać specyfikę pracy w kancelarii oraz przełożyć zdobytą wiedzę teoretyczną na praktykę.
partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent Uniwersytetu Warszawskiego
Absolwenci wydziałów prawa podejmujący bezpośrednio po studiach pracę w kancelarii są generalnie dobrze przygotowani teoretycznie, aczkolwiek zazwyczaj dość powierzchownie w zakresie najważniejszych regulacji gospodarczych, czyli prawa spółek, prawa zobowiązań, czy też regulacji dotyczących obrotu nieruchomościami albo podatków. Tradycyjny akademicki system kształcenia prawników w Polsce jest nakierowany – co do zasady – na wiedzę teoretyczną, natomiast zdecydowanie za mało miejsca poświęca przygotowaniu praktycznemu, np. sporządzaniu typowych dokumentów korporacyjnych, typowych pism procesowych i prostych opinii lub analiz prawnych, jak również retoryki. Nawet osoby o bardzo dobrych wynikach ze studiów nie mają podstawowej wiedzy na temat sporządzania dokumentów prawnych, a ich jedyną większą pracą pisemną, którą mają przygotować podczas trwających pięć lat studiów, jest de facto dopiero praca magisterska. Naturalnie nie powinno być celem wyższych uczelni uczynienie z uniwersyteckich studiów prawniczych rodzaju szkoły zawodowej dla prawników, lecz można byłoby włączyć do programu studiów nieco przedmiotów praktycznych, szczególnie na ostatnim roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.