Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Na polskich uczelniach nie będzie zmiany pokoleń

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rząd wycofuje się z kolejnej swojej obietnicy. Profesorowie nie będą mogli przejść w stan spoczynku.

Przynajmniej na razie. Minister nauki Barbara Kudrycka w ostatniej chwili wycofała to rozwiązanie z projektu nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Rektorzy o zmianie dowiedzieli się ze strony internetowej resortu. I po raz kolejny mówią o zaniepokojeniu działaniami Kudryckiej. - Mimo wielu publicznych deklaracji minister nauki oraz premiera obawiam się, że to rozwiązanie na zawsze trafi do kosza - mówi nam prof. Tadeusz Luty, honorowy przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Stan spoczynku dla profesorów miał odmłodzić kadry na polskich uczelniach. Profesorskie emerytury są bowiem tak niskie, że większość emerytowanych nauczycieli akademickich dorabia wykładami. Bywa też, że wiekowi profesorowie, mając perspektywę emerytury w wysokości 3 tys. zł brutto, po prostu nie chcą rezygnować z funkcji, jakie pełnią na uczelniach. Stan spoczynku miał to zmienić.

Zgodnie z tym rozwiązaniem profesor po ukończeniu 70 lat miałby bowiem możliwość odejścia na dobrze płatną emeryturę (dostawałby do niej dodatek), ale w zamian nie mógłby wykładać i zajmować stanowisk na uczelniach czy instytucjach naukowych. Tuż przed wyborami w liście do rektorów wprowadzenie takiego rozwiązania obiecywał Donald Tusk. Po wygranych wyborach powtórzył tę deklarację. - Zabezpieczamy gwarancje finansowe na rzecz profesorów w stanie spoczynku - deklarował w kwietniu 2008 r. Tusk. I tłumaczył: "Dla nas jest tak ważne, aby w aktywności zawodowej pozostawali ci, którzy chcą, potrafią, a nie dlatego, bo muszą, bo emerytura skazuje ich na bycie profesorem w stanie upokorzenia". Mimo to w budżecie na 2009 r. pieniędzy na ten cel nie przewidziano. Rektorzy liczyli zatem, że nowe rozwiązanie wejdzie w życie od 2010 r. Szczególnie że taką deklarację na początku tego roku - i to w czasie kiedy w resortach gorączkowo szukano oszczędności - złożyła minister nauki.

- Profesorom w stanie spoczynku damy o połowę wyższe emerytury - mówiła wtedy Kudrycka. Jednak z najnowszego projektu założeń do reformy szkolnictwa wyższego to rozwiązanie wypadło, i to bez żadnej argumentacji. Zapytaliśmy o to resort. Odpowiedź, jaką uzyskaliśmy, jest kuriozalna. - Takie rozwiązanie byłoby niekorzystne dla profesorów, bo teraz mogą jednocześnie pobierać emeryturę i pracować - napisał nam Bartosz Loba, rzecznik MNiSW. Zaznaczył, że w grę wchodzą też kwestie finansowe, ale resort będzie pracował nad tym rozwiązaniem.

Jednak rektorzy coraz mniej w to wierzą. - Obawiam się, że pomysł trafi do kosza, przecież nie da się co roku nowelizować ustawy - mówi prof. Luty. Dodaje, że nie przekonuje go argument finansowy. - Stan spoczynku kosztowałby budżet państwa zaledwie 1 proc. nakładów, jakie przeznacza się na szkolnictwo wyższe i naukę w Polsce. Chyba chodzi o to, że na nas najłatwiej oszczędzić, bo protestujemy w najbardziej kulturalny sposób - mówi Luty.

Profesorowie, którzy skończyli 70 lat, mogą przejść w tzw. stan spoczynku - proponował resort nauki. Profesorowie dostawaliby dodatek do emerytury.

Tak by wynosiła ona 75 proc. kwoty przeciętnego wynagrodzenia profesora tytularnego zatrudnionego na stanowisku profesora zwyczajnego. Teraz zarabiają oni od 5 do 8 tys. zł. A więc świadczenie z ZUS z dodatkiem wynosiłoby od 3,75 tys. zł do 6 tys. zł.

Przeciętna wysokość ich emerytury to 3,6 tys. zł. Gdyby wprowadzono stan spoczynku wysokość dodatku do ich emerytury wyniosłaby ok. 2 tys. zł miesięcznie. Profesorowie otrzymywaliby wtedy emeryturę z ZUS, a dodatek z budżetu.

@RY1@i02/2009/206/i02.2009.206.000.006a.002.jpg@RY2@

Minister Barbara Kudrycka rezygnuje z wypłacania dodatkowych pieniędzy profesorom po 70. roku życia

Marcin Kaliński

Artur Grabek

artur.grabek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.