Związkowcy chcą posłać dwulatki do przedszkola
Związek Nauczycielstwa Polskiego zwrócił się do prezydenta Bronisława Komorowskiego o poparcie inicjatywy obywatelskiej, według której przedszkola, tak jak szkoły, byłyby finansowane z subwencji oświatowej.
Ten sam projekt - "O systemie oświaty i o dochodach jednostek samorządu terytorialnego" - ma jutro trafić do rąk marszałka Grzegorza Schetyny. Zapisano w nim finansowanie przedszkoli z subwencji oraz prawo do wychowania przedszkolnego dla dzieci dwuletnich (dziś do przedszkoli uczęszczają dzieci od lat trzech).
Od 1994 r. prowadzenie i finansowanie przedszkoli to zadanie gmin. Według ZNP brakuje im na to pieniędzy, dlatego liczba miejsc dla dzieci jest niewystarczająca. Z Systemu Informacji Oświatowej wynika, że w roku szkolnym 2009/2010 wychowaniem przedszkolnym objęto 59,7 proc. dzieci, w tym 45,7 proc. trzylatków, 59,4 proc. czterolatków i 74,8 proc. pięciolatków.
Wskaźnik upowszechnienia wychowania przedszkolnego w Polsce jest jednym z najniższych w Unii Europejskiej. Pod obywatelskim projektem zainicjowanym przez ZNP podpisało się ponad 150 tys. osób.
"Poparło go kilkanaście organizacji pozarządowych, rodziców, a nawet gmin upatrujących w nim jedynej szansy na rozwiązanie problemu niewystarczającej liczby publicznych przedszkoli w Polsce. Liczymy, że ta obywatelska inicjatywa będzie panu bliska" - piszą związkowcy w liście do prezydenta.
Proponowane zmiany miałyby wejść w życie 1 września 2011 r. Z szacunków ZNP wynika, że finansowanie przedszkoli z budżetu państwa wyniesie około 1,6 mld zł w skali roku. Wątpliwe więc, aby szukający oszczędności rząd je zaakceptował.
rup, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu