Kobieta inżynier - to brzmi dumnie i rozwojowo
Przewrotnie chodziło nam o takie skojarzenie. Oczywiście traktujemy to z przymrużeniem oka. Nasza akcja ma aktywizować kobiety w pewnym kierunku rozwoju zawodowego.
Nie do końca, kobiety szły na traktory...
Tak. Nasza akcja ma z kolei zapewnić kobietom awans społeczny, lepsze zarobki, większy wpływ na życie społeczne czy politykę. Statystyki pokazują, że co trzeci parlamentarzysta ma wykształcenie inżynierskie, takim samym legitymuje się co drugi prezes dużej firmy. Chcemy, aby kobiety rozwijały się w najbardziej perspektywicznych kierunkach, na przykład tych związanych z nowymi technologiami.
Nie ma obiektywnych przeszkód, antyparytetów, by takie studia podejmowały. Jednak według badań socjologicznych kobiety zbyt rzadko wybierają studia techniczne, choć mają predyspozycje do studiowania takich dziedzin. Przede wszystkim dotyczy to prowincji, gdzie dziewczęta wychowywane są według stereotypu, że inżynier to zawód dla mężczyzny.
Bez wątpienia też. Robienie szumu wokół tematu kobiet na uczelniach technicznych ma przynieść korzyść także samym szkołom. Ale pamiętajmy, że rozwój tych uczelni przynosi wymierne korzyści państwu.
Choć mamy niż demograficzny, to w ciągu tych 3 lat o 10 tys. wzrosła liczba studentek na uczelniach technicznych.
@RY1@i02/2010/072/i02.2010.072.000.002a.001.jpg@RY2@
Repr. Piotr Męcik/Forum
jest pomysłodawczynią i koordynatorką akcji "Dziewczyny na politechniki"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu