Bezpłatne studia będą możliwe tylko na jednym kierunku
W roku akademickim 2010/2011 studenci będą mogli nieodpłatnie studiować tylko na jednym kierunku. Z własnych środków zapłacą za opóźnienia w nauce i podjęcie studiów na dodatkowych fakultetach.
Wprowadzenie od nowego roku akademickiego ograniczeń w liczbie kierunków, które będzie można studiować za darmo to efekt nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego i Nauki (MSWiN) wprowadzi limity w korzystaniu z darmowych studiów. Wykorzysta w tym celu Europejski System Transferu Punktów ECTS (European Credit Transfer System). Zmiany są potrzebne - uważa prof. Andrzej Białas, prezes Polskiej Akademii Umiejętności. Obecny układ przetrwał 20 lat, a po takim czasie jego rekonstrukcja jest dziś konicznością - podkreśla prof. Andrzej Białas.
Zgodnie z systemem ECTS studenci jednolitych studiów magisterskich dostaną do wykorzystania 300 punktów, osoby na studiach licencjackich 180, a uzupełniające magisterskie (2-letnie) 120 punktów ECTS - każdy rok studiów pochłania 60 punktów. Studenci studiów sześcioletnich otrzymają 360 punktów. Po wykorzystaniu puli punktów, za każdy kolejny kierunek czy rok studiowania, studenci będą musieli zapłacić z własnej kieszeni. Bonusowo MSWiN przyzna jeden semestr ponad limit punktowy pozostający w dyspozycji studenta, o ile w tym czasie będzie on chciał zmienić uczelnię albo kierunek. Bezpłatne studia ograniczą się w praktyce tylko do jednego kierunku. Wszyscy, którzy chcieliby podjąć studia na drugim fakultecie będą zobowiązani sfinansować studia we własnym zakresie. Wyjątek stanowić będzie grupa 10 proc. najlepszych studentów na każdym kierunku. Ci dostaną możliwość bezpłatnych studiów na drugim fakultecie.
Wprowadzenie systemu punktowego ECTS ma z jednej strony ograniczyć wydatki budżetowe, a z drugiej powiększyć pulę darmowych miejsc dla tych, którzy teraz muszą studiować na płatnych uczelniach prywatnych - tacy studenci stanowią dziś ok. 60 proc. wszystkich studiujących.
- Mamy do czynienia z próbą wprowadzenia odpłatności w ostatnim bastionie bezpłatności, czyli w uczelniach publicznych na studiach stacjonarnych, czyli w ostatnim przyczółku, wiernie realizującym konstytucyjny zapis o bezpłatności edukacji w Polsce - zauważa Robert Pawłowski, rzecznik praw studentów przy Parlamencie Studentów RP.
Część studentów uważa, że system punktowy uderzy przede wszystkim w tych spośród nich, którzy studiują na wielu kierunkach i jednocześnie pobierają kilka stypendiów. Jeden kierunek za punkty to uczciwa gra, która zmotywuje do rzetelniejszej nauki - uważają. Studiowanie na kilku kierunkach to nieporozumienie. Dogłębne przestudiowanie jednego kierunku wymaga wielu lat, a podejmowanie nauki na wielu kierunkach to obniżanie jakości przyswajanej wiedzy.
@RY1@i02/2010/063/i02.2010.063.194.0006.001.jpg@RY2@
Cezary Warda
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu