Coraz więcej osób studiuje na politechnikach za pieniądze z UE
Dzięki unijnym środkom wzrosła liczba studentów kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych. Do 2013 roku na rynek pracy wejdzie 20 tys. inżynierów i innych specjalistów nauk ścisłych.
Na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zostało wykonane badanie zapotrzebowania przedsiębiorców i rynku pracy na absolwentów kierunków technicznych w okresie roku, dwóch i pięciu lat. Było przeprowadzone na próbie 300 przedsiębiorstw i pokazało, że za pięć lat będzie brakować nawet 75 tys. absolwentów tych kierunków.
Gdy spłyną wnioski uczelni z kolejnych etapów realizacji programu, przyjrzymy się im, posłuchamy opinii rektorów, przeprowadzimy kolejne badanie i nie wykluczam, że lista kierunków zamawianych zostanie zmodyfikowana lub poszerzona w kolejnych edycjach.
Przede wszystkim politechniki zaczęły zajmować pierwsze miejsca wśród najchętniej wybieranych uczelni w Polsce. W ramach pilotażu programu na 14 kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych, które są objęte programem, zostało przyjętych dodatkowo ponad 2 tysiące studentów, a połowa najlepszych otrzymuje specjalne stypendium. W drugim naborze wygląda to jeszcze bardziej obiecująco. W roku akademickim 2009/2010 mamy 18 tys. studentów kierunków zamawianych, a ponad 4,5 tys. z nich otrzymuje wysokie motywacyjne stypendia.
Od roku wyjściowego, czyli 2007/2008, liczba studentów przyjętych na kierunki zamawiane wzrosła o ponad 5 tysięcy. To dosyć pokaźny przyrost, który nastąpił nie tylko z powodu tego programu. Wzrosło też zaangażowanie samych uczelni w podnoszenie atrakcyjności kształcenia i promocję tych kierunków.
Nie ma takiej obawy. Duża część środków w programie kierunków zamawianych jest przewidziana na kursy wyrównawcze z pogranicza szkoły średniej, które pozwolą szybko nadrobić braki z przedmiotów ścisłych. Program pozwala również na dodatkowe uatrakcyjnienie kształcenia - np. w formie staży zawodowych.
W przypadku kilku uczelni mieliśmy pewne opóźnienie spowodowane negocjacjami szczegółów realizacji projektów. Bywało też tak, że uczelnie nawet dwa miesiące zwlekały z odesłaniem poprawionych umów. Były jednak uczelnie, które mając promesę finansowania, a jeszcze przed podpisaniem umów, wypłacały stypendia ze środków własnych. Dodatkowo od stycznia weszła w życie nowa ustawa o finansach publicznych i trzeba było zmodyfikować nieco umowy. Ich podpisywanie zostało zakończone w styczniu i uczelnie powinny były już wypłacić zaległe stypendia.
Projekty, które otrzymały dofinansowanie, nie zmieniają w żaden sposób obecnego programu kierunków studiów. Ich celem nadrzędnym jest zwiększenie liczby absolwentów kierunków uznanych za ważne dla gospodarki. Jeżeli w ramach obecnego programu studiów istnieje praktyka, to na kierunku zamawianym jest ona realizowana w tym samym wymiarze. Postulat KPP nie dotyczy tylko studiów zamawianych, ale także innych kierunków technicznych.
Na ile praktycy będą angażowani w kształcenie, zostawiamy to do decyzji uczelni.
Zależy nam na jakości kształcenia i zwracamy uwagę, żeby przy budowie programu studiów brały udział podmioty gospodarcze i wypowiadały się, czego im brakuje w kształceniu przyszłych inżynierów. Takie zapisy znajdą się w nowej ustawie o szkolnictwie wyższym, nad którą pracujemy.
Przyznając wsparcie, będziemy brać m.in. pod uwagę, czy uczelnia uczestniczyła w VII Programie Ramowym, czy prowadzi ocenę dydaktyki oraz czy w budowaniu jej programów brali udział przedsiębiorcy. Mamy nadzieję, że te kryteria pozwolą nam wybrać najlepszych.
@RY1@i02/2010/043/i02.2010.043.183.006a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Maria Elżbieta Orłowska, profesor dr hab., wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. Od 1988 do 2007 roku była związana z Uniwersytetem w Queensland. W 2009 roku otrzymała tytuł profesora zwyczajnego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu