Kolejne unijne miliardy mają wyciągnąć nasze uczelnie z dołka
Polskie uczelnie staną do wyścigu o ogromne pieniądze. W kolejnym unijnym budżecie na lata 2014 - 2020 Komisja Europejska przeznaczyła 15 mld euro na programy mobilności studentów i kadry naukowej.
Najwięcej zarobią uczelnie, które przygotują najbardziej atrakcyjne i nowoczesne programy kształcenia oraz przyciągną największą liczbę studentów i naukowców.
Dla niedofinansowanych polskich uczelni to szansa na poprawę kondycji finansowej, a więc rozwoju i pościgu za najlepszymi ośrodkami w Europie. - Jeżeli chcemy być beneficjentem tego programu, musimy promować programy dotyczące migracji studentów. Trzeba też stworzyć kierunkowy program rządowy, podobny do tego, który wylansował studia techniczne - wskazuje prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich.
A jest o co walczyć, bo zwiększenie wymiany studentów i naukowców stało się dla KE jednym z filarów rozwoju nauki. - To podniesie standardy nauczania oraz pomoże ludziom w nabywaniu właściwych umiejętności, tak aby w przyszłości odnaleźli się na globalnym, europejskim rynku pracy - powiedziała komisarz ds. edukacji, kultury, wielojęzyczności i młodzieży Androulla Vassiliou.
Dlatego KE zwiększa wydatki na ten cel aż o 73 proc. Przez to KE zamierza zwiększyć liczbę młodych ludzi, nauczycieli i pracowników naukowych, którzy otrzymują unijne dotacje do studiów i szkoleń za granicą, z obecnych 400 tys. do prawie 800 tys. osób.
Artur Grabek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu