Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwa razy więcej rodziców pośle w tym roku sześciolatki do szkoły zamiast do przedszkola

3 lipca 2018

Gminy muszą otwierać w szkołach podstawowych nowe oddziały dla najmłodszych dzieci. Najczęściej tworzą dla nich klasy mieszane z siedmiolatkami.

W kilkunastu sprawdzonych przez nas samorządach z całej Polski liczba rozpoczynających naukę sześciolatków podwoi się w porównaniu z ubiegłym rokiem. W Opolu do pierwszych klas zapisanych jest już 240 dzieci. Rok temu było ich tylko 100. W Radomiu do podstawówek trafi co najmniej 231 sześciolatków. W 2010 roku było ich zaledwie 90. W Gdyni do pierwszych klas zapisało się już ponad tysiąc sześcioletnich dzieci. To połowa całego rocznika.

- Rodzice decydują się wysłać dzieci do szkoły, bo na każdy oddział sześciolatków przypada dwóch nauczycieli. Jeden z nich przebywa z dziećmi do godz. 17, czyli tak jak w przedszkolu - mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

Nasi rozmówcy podkreślają, że liczby te wzrosną, bo mimo zakończenia zapisów do szkoły rodzice wciąż decydują się na przeniesienie sześciolatków z przedszkola do pierwszej klasy.

To zjawisko daje się zaobserwować jedynie w dużych miastach. Rodzice z małych miejscowości nie są zainteresowani posyłaniem sześcioletnich dzieci do szkół.

- W naszej gminie wszystkie sześciolatki trafią do przedszkola - mówi Ryszard Gliwiński, wójt gminy Zamość.

Te gminy, w których więcej dzieci trafia do szkół, najczęściej tworzą dla nich dodatkowe klasy, w których będą uczyć się razem z siedmiolatkami. Rzadziej tworzone są odrębne oddziały, w których będą uczyć się wyłącznie sześcioletnie dzieci.

Co ciekawe, nie musi to oznaczać, że szkoły będą przyjmować nowych nauczycieli do pracy.

- W Biłgoraju zostały utworzone dodatkowe klasy tylko dla sześciolatków, ale będą je uczyć nauczyciele, którzy przejdą z przedszkola - mówi Andrzej Antolak z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Zmiany związane z przyjmowaniem sześciolatków do szkół trzeba uwzględnić w arkuszach organizacyjnych roku szkolnego. Dyrektorzy szkół określają w nich między innymi liczbę klas i zatrudnionych nauczycieli.

@RY1@i02/2011/155/i02.2011.155.183.001c.001.jpg@RY2@

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.