Dyplom dobrej uczelni to za mało, by pracować
Minęły już czasy, gdy studenci, aby podnieść swoją wartość na rynku pracy, kończyli po dwa, trzy kierunki i dzięki temu mieli pewny etat.
Dziś nawet kilka dyplomów nie gwarantuje zatrudnienia, bo dla pracodawców liczy się doświadczenie. Obecnie, aby zaraz po studiach mieć gwarancję zatrudnienia, trzeba jeszcze w trakcie nauki zacząć współpracę z firmą albo mieć praktyczne umiejętności wyniesione z uczelni.
Dlatego coraz więcej młodych zaczyna dostosowywać się do nowych warunków: podczas wakacji szukają zajęcia, które pozwoli im zdobyć doświadczenie w kierunku, który studiowali.
Nie chcą wprawdzie pracować za darmo, ale ostro zweryfikowali swoje oczekiwania płacowe. Jeszcze trzy lata temu studenci SGH chcieli dostać 4 - 5 tys. zł na starcie, dziś godzą się na pracę za dwa razy niższe stawki.
Te zmiany mają też wpływ na maturzystów. Zamiast kierunków ogólnych wybierają te, które dają konkretny zawód.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu