Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoły utrudniają zatrudnienie

3 lipca 2018

To uczelnie, a nie przepisy, zabraniają podejmowania pracy uczestnikom studiów doktoranckich.

Mimo że prawo nie zabrania doktorantom pracy w czasie studiów, to w praktyce często nie mogą oni jej podejmować. Ustalane przez uczelnie regulaminy uzależniają bowiem możliwość zatrudnienia od zgody kierownika studiów. A ci często nie wyrażają na nią zgody.

- Jeśli osoba wybiera studia doktoranckie, to musi zdawać sobie sprawę z tego, że nauka na nich trwa cztery lata. W tym czasie powinna skupić się na prowadzeniu badań - uważa prof. Martyna Kandefer-Szerszeń, kierownik studiów doktoranckich na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Zdaniem resortu nauki ograniczanie możliwości zatrudnienia jest niezgodne z prawem. Każdy człowiek ma bowiem prawo do pracy. Doktoranci uważają, że zakaz jej podjęcia prowadzi do rezygnacji ze studiów.

- Obecnie najniższe stypendium doktoranckie wynosi 1044 zł miesięcznie. Jeśli jest to jedyny dochód doktoranta, to nie jest on w stanie samodzielnie się utrzymać - mówi Jacek Lewicki, wiceprzewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

Dodatkowo doktoranci traktowani są jak pracownicy wydziału uczelni i angażowani do rozmaitych zajęć, które wykonują bezpłatnie. Przepisy nie wskazują, ile czasu powinni poświęcić na takie obowiązki. Dlatego od jednych kierownicy wymagają codziennej obecności, a na innych nie nakładają takiego obowiązku.

urszula.mirowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.