Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Cierniowa droga do szkoły

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Trwa rekrutacja do gimnazjów. Rodzice szóstoklasistów przemeldowują dzieci, aby zapewnić im możliwość nauki w dobrej szkole.

Problem wynika z tzw. rejonizacji. Szkoła ma obowiązek przyjęcia dzieci, które mieszkają najbliżej placówki. Rodzice meldują więc dzieci u znajomych czy rodziny, która mieszka w pobliżu szkoły, do której chcą posłać dziecko. - Biuro ewidencji ludności poinformowało mnie o 30 nowych uczniach, którzy zamieszkali w rejonie - mówi Elżbieta Bazyl, dyrektorka cieszącego się renomą Gimnazjum nr 11 w Warszawie. W tej chwili na 150 miejsc w jej szkole jest 500 chętnych. Podobny problem dotyczy dużych miast, gdzie jest silna konkurencja na rynku edukacji. - Gimnazja w rejonie są przeciętne. Wolimy lepszą szkołę - mówi nam rodzic 13-latka ze Szczecina, który właśnie przemeldował syna do znajomych, żeby zapewnić mu przyjęcie.

Pojawiają się więc sugestie, by zlikwidować rejonizację na poziomie gimnazjów, jak stało się w przypadku liceów. - Jestem zwolennikiem wolnego rynku także w edukacji. Rodzicom bardziej zależy na tym, aby dzieci uczęszczały do dobrej i bezpiecznej szkoły, a nie do placówki blisko domu - przekonuje Seweryn Szatkowski, dyrektor Zespołu Szkół nr 61 w Warszawie. Jednak jest i druga strona medalu: dziecko powinno móc pójść do pobliskiej szkoły. - Państwo musi zapewnić miejsce do nauki ok. 400 tys. gimnazjalistów, dlatego zawsze będzie podział na szkoły lepsze i gorsze - ocenia była minister edukacji Krystyna Łybacka. Dodaje, że rodzice powinni wymagać na dyrektorach, aby podnosili jakość nauczania i wzbogacali ofertę edukacyjną.

Artur Grabek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.