Lekarze boją się zmian w systemie ich kształcenia
Ochrona zdrowia
W sobotę odbędzie się ostatni Lekarski Egzamin Państwowy. Przystąpi do niego rekordowa liczba kandydatów, bo aż 6124.
Jak twierdzi Grzegorz Napiórkowski, prezes Stowarzyszenia Młody Lekarz, powodem zwiększonej frekwencji są obawy o to, że nie dla wszystkich starczy rezydentur, czyli miejsc specjalizacyjnych opłacanych przez państwo.
- Wiele osób będzie również zdawać Lekarski Egzamin Państwowy (LEP) ponownie, żeby poprawić wyniki i zwiększyć szanse na otwarcie specjalizacji - podkreśla.
Obawy młodych lekarzy odzwierciedla petycja, którą złożyli do ministra zdrowia. Podpisało się pod nią 8 tys. medyków i studentów. Domagają się w niej skonstruowania przejrzystego systemu uzyskiwania specjalizacji oraz zapewniania wystarczającej puli rezydentur.
Lekarzy zmobilizował do udziału w LEP także strach, że w przyszłości mogą mieć problemy z uznawaniem ich kwalifikacji w krajach UE. Wszystko przez zmianę nazwy egzaminu. Od lutego LEP zastąpi Lekarski Egzamin Końcowy (LEK). Miał być równoważny z LEP, ale pod starą nazwą został wpisany do traktatu akcesyjnego i załącznika dyrektywy o automatycznym uznawaniu kwalifikacji. Resort zdrowia powinien o tej zmianie poinformować Komisje Europejską, a ta wpisać LEK do załącznika dyrektywy. Ministerstwo zapewnia, że zdąży ze zmianami.
- Ale młodzi lekarze najwyraźniej w to nie wierzą - komentuje Grzegorz Napiórkowski.
Zasady, na jakich będzie organizowany nowy egzamin, określa rozporządzenie ministra zdrowia z 30 lipca 2012 r. w sprawie Lekarskiego Egzaminu Końcowego i Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego (Dz.U. poz. 903), które wejdzie w życie w poniedziałek. Lekarze będą mogli przystępować do niego jeszcze w trakcie stażu, a w przyszłości, gdy ten zostanie zlikwidowany, na szóstym roku studiów. Dzięki temu szybciej rozpoczną naukę wybranej specjalizacji.
Egzamin jak dotychczas będzie miał formę testu.
- Nowością jest to, że zdający będą mogli składać zastrzeżenia do zadań nie tylko w trakcie egzaminu, lecz także w ciągu trzech dni od jego zakończenia. Rozpatrzy je specjalna komisja - podkreśla Rafał Kubiak, zastępca dyrektora Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi.
Rozporządzenie przewiduje także pobieranie opłat od osób, która zapisują się na ten sprawdzian w sposób nieprzemyślany. Za czwarte i kolejne zgłoszenie, niepoparte udziałem w egzaminie, zostanie pobrana kwota 100 zł.
Beata Lisowska
Wchodzi w życie 1 października 2012 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu