Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Skrobanie po nauczycielskim pensum

26 czerwca 2018

Dobra oświata nie może być tania i wymaga wyrzeczeń kosztem innych wydatków

Dyskusje na temat oświaty mają charakter okazjonalny, związany często z początkiem roku szkolnego. W tym roku pojawił się temat nowy: Karta nauczyciela. Zwiększenie zadań samorządów nie jest powiązane ze zwiększeniem ich budżetów, w tym oświatowych - stąd głosy o konieczności zmian w wynagradzaniu nauczycieli i podniesienia pensum dydaktycznego. Obie kwestie stały się przedmiotem stereotypowych wypowiedzi świadczących o rozmijaniu się z realiami szkolnymi i wymagają sprostowań.

Art. 42 ustawy z 26 stycznia 1982 r. karty nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.) stanowi, że czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze godzin nie może przekraczać 40 godzin na tydzień. Ust. 3 tego artykułu określa pensum dydaktyczne, wychowawcze bądź opiekuńcze na stanowiska w poszczególnych typach placówek (od 3 do 26 godz.).

Oto bilans pracy nauczyciela liceum pracującego godzin 18 (plus 1 godzina karciana) w tygodniu zobowiązanego do 40-godzinnego tygodnia pracy, niebędącego polonistą ani nauczycielem wychowania fizycznego - prowadzącego zajęcia w sześciu klasach na trzech poziomach nauczania. Przy 6 klasach (po dwie równoległe) przygotowanie do zajęć zajmuje tyle, ile ich czas realizacji (9 godzin). Nie jest to fikcją, zważywszy na konieczność precyzyjnego dostosowania materiału do przedmiotowego systemu oceniania, a więc precyzyjnego określenia wymagań niwelującego kwestionowanie ocen cząstkowych i semestralnych. Sprawdzenie 150 zeszytów oraz 150 tak zwanych kartkówek (10 minut - zeszyt + kartkówka) - 5 godzin (6,6 godzin dydaktycznych dwa razy w miesiącu). Dwie prace pisemne w semestrze - ich sprawdzenie, to jest przeczytanie i zrecenzowania (15 minut na pracę) - 75 godz. (100 dydaktycznych). By skrócić wyliczanie dodajmy: 6 rad pedagogicznych (w tym dwie szkoleniowe), comiesięczne spotkania z rodzicami, szkolenia metodyczne (2 w roku), pracę w zespołach zadaniowych, pracę przy egzaminach (w tym roku bezpłatną) i kiedy podzielimy sumę godzin na 36 tygodni pracy szkoły otrzymamy: 6,4 godziny + 9 godzin przygotowania do zajęć + 18 godzin dydaktycznych - średnio 35 godzin dydaktycznych w tygodniu. To 30 godzin zegarowych, wliczając w to przerwy. Wyliczenie uwzględnia czas, jaki poświęcić musi osoba rozpoczynająca pracę i osiągająca po sześciu - siedmiu latach najwyższy stopień awansu zawodowego.

Zatem bilans rzeczywistej pracy polskiego nauczyciela odmienny jest od statystycznych wyliczeń, z których wynika, iż pracuje on krócej niż jego europejscy koledzy. Zapomina się też o fakcie bardzo kłopotliwym dla statystyków: nasi nauczyciele pozbawieni są fachowo przygotowywanych przez wyspecjalizowane ośrodki sprawdzianów i materiałów pomocniczych.

Nikt jednak nie zastanawiał się nad możliwymi konsekwencjami podwyższenia pensum na przykład o 5 godzin. Okazać się może wówczas, że zbliżenie się do oczekiwanych - przez samorządy 40-godzinnego tygodnia pracy nauczyciela zbliży jego wynagrodzenie netto do najniższych w Europie (15 złotych/godz.). Nie sądzę, by była to odpowiednia motywacja do doskonalenia nauczycielskiego warsztatu i podwyższenia jakości nauczania. Szukanie winnego tego stanu rzeczy nie jest łatwe, choć możliwe. Dobra oświata nie może być oświatą tanią i zawsze wymagała wyrzeczeń kosztem innych wydatków budżetowych. Rozumieli to państwowcy II RP. W 1990 roku zapowiadano, iż nauczyciele doczekają się godziwego wynagrodzenia, niestety zabrakło odwagi i konsekwencji. Obsługa naszego długu publicznego pochłonie w tym roku 43 mld złotych, a tegoroczne wydatki na oświatę zaplanowano na 41,7 mld. Rozważania nad kartą i finansami można krótko spuentować: ryba psuje się od głowy, wszak skrobie się ją od ogona.

@RY1@i02/2012/177/i02.2012.177.08800020a.802.jpg@RY2@

Bogdan Birnbaum dyrektor Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie

Bogdan Birnbaum

dyrektor Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.