Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwycięska szkoła biurokracji

3 lipca 2018

Życie szkoły szkołą życia - tak przed laty brzmiała najważniejsza formuła pracowników nadzoru pedagogicznego wyrażająca przekonanie, że prawo oświatowe ma się nijak do niespodzianek szkolnej praktyki bogatszej od suchych zapisów rozporządzeń. W dwunastym roku reformy oświatowej możemy odwrócić ów sąd i ku satysfakcji urzędników Ministerstwa Edukacji Narodowej obwieścić triumf frakcji biurokratycznej w śmiertelnym starciu z nauczycielami i dyrektorami placówek oświatowych, rodzicami i uczniami. Zwycięstwo całkowite na wszystkich trzech frontach: wychowania, opieki i kształcenia - zwycięstwo zasłużone, wymagające konsekwentnej wizji placówek oświatowych jako jednostek planująco-sprawozdawczych - zwycięstwo ostateczne, bo odbierające pokonanym wiarę w możliwość pozytywnych zmian.

Biurokratyzacja polskiej szkoły jest trudna do wyobrażenia dla osób postronnych, aczkolwiek wyliczalna. Podstawowe dokumenty szkoły, to jest statut i regulaminy z niego wynikające, systemy oceniania, plany pracy szkoły i dyrektora, plany pracy zespołów zadaniowych, dokumentacja pracy rady pedagogicznej - to kilkaset stron. Należy pamiętać, że od roku szkoła zobowiązana jest do zdiagnozowania dysfunkcji i uzdolnień każdego ucznia w postaci osobowej kartoteki, co wymaga kolejnych badań ankietowych. Dokumenty wynikające z innych pozaoświatowych ustaw: kontroli zarządczej, ochrony danych osobowych i rozporządzeń, wymagają stosownych regulaminowych zapisów i corocznych lub częstszych sprawozdań do jednostek prowadzących szkołę bądź nadzorujących. W taki sposób dokumentacja placówki oświatowej przekracza tysiąc stron.

Niestety, na tym nie kończy się rzecz - a rozpoczyna. Według obowiązujących przepisów o nadzorze pedagogicznym - szkoła ma badać własną działalność, to jest prowadzić ewaluację wewnętrzną, a więc ankietować pracowników, uczniów i rodziców, sumować, sprawozdawać, korygować plany stosownie do uzyskanych wyników badań, by ewentualna ewaluacja zewnętrzna szkoły przez ich porównanie potwierdzała lub zaprzeczała słuszność działań placówki. W tym roku do szkół ponadgimnazjalnych wchodzi nowa podstawa programowa wymagająca przeredagowania i systemu ocenienia, i nowej organizacji pracy szkoły, co wymusza przeredagowanie podstawowej dokumentacji szkolnej. Jak łatwo się domyślić - całość zadań dokumentacyjnych spada na nauczycieli i dyrektora.

Istotą każdej biurokracji jest jej dążenie do skodyfikowania wszystkich obszarów działalności ludzkiej. Wyróżnikiem naszej rodzimej jest kreatywność wynikająca z niskiej jakości pracy. Najważniejsze akty prawne dotyczące ocenienia, programów szkolnych, przeprowadzania egzaminów, nadzoru są niespójne i przygotowywane bez należytej staranności. Świadczy o tym niechlubna liczba korekt. Dla przykładu: w ostatnim dziesięcioleciu rozporządzenie w sprawie oceniania zmieniano - 37 razy. Zdarzało się i tak, że w tym samym dzienniku mogliśmy znaleźć ministerialne rozporządzenie zmieniające rozporządzenie, a poniżej rozporządzenie ministra edukacji narodowej o zmianie rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie.

Formuła komentarza wyklucza precyzyjną analizę jakości, spójności i językowej finezji autorów przywoływanych aktów - wraz z korektami, modyfikacjami jest ich ponad 200. - nie wspominając o ich zawartości merytorycznej, kształtowanej przez kolejne ekipy dzierżące ster polskiej oświaty. Wspomnieć należy o niespodziewanym dla placówek czasie publikowania aktów prawnych: wakacje są okresem wzmożonej działalności twórczej wymuszającej na dyrektorach weryfikację dokumentów i ich przeredagowania zgodnie z obowiązującymi od września postanowieniami nowych przepisów. W tych przypadkach dyrektorzy wkraczają na obszary pojemnej fikcji. Wynikiem twórczej pracy urzędu jest równie kreatywna praca naszych szkół, przedszkoli pozostałych placówek oświatowych - w których triumfuje sprawozdawczość. Wytworzenie rocznie około 1,5 tys. sprawozdawczo-dokumentacyjnych stron przez każdą ze szkół nie jest może najwyższym osiągnieciem w porównaniu z innymi podmiotami budżetowymi - lecz dobrym przyczynkiem do wszelkich dyskusji o przyszłości oświaty.

@RY1@i02/2012/148/i02.2012.148.08800020a.802.jpg@RY2@

Bogdan Birnbaum, dyrektor Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie

Bogdan Birnbaum

dyrektor Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.