Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmiany w karcie wciąż tylko dyskutowane

3 lipca 2018

Zatrudnienie

Wczoraj połączone sejmowe komisje samorządu terytorialnego i polityki regionalnej oraz edukacji, nauki i młodzieży przyjęły informacje resortu edukacji na temat funkcjonowania Karty nauczyciela (KN). Komisje postanowiły wystąpić do ministerstwa o przedstawienie kierunków zmian w jej przepisach, bo w prezentacji ich zabrakło.

- Na razie jest zbyt wcześnie na podsumowanie i przedstawienie konkretnych rozwiązań - tłumaczy Maciej Jakubowski, wiceminister edukacji narodowej.

Dodaje, że grupa ekspercka składająca się z przedstawicieli związków i samorządowców ma spotkać się po raz kolejny 7 sierpnia. Zaznacza też, że do kompromisu może dojść w kwestii uszczelnienia udzielania nauczycielom urlopu dla poratowania zdrowia oraz ułatwień w systemie wynagradzania.

- Spotkaliśmy się dwa razy i nie zostało wypracowane żadne stanowisko - żali się Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Część posłów broniła obecnych rozwiązań KN.

- Nie ma sensu wprowadzać zmiany w Karcie tylko dlatego, że pewna grupa samorządów ma kłopoty finansowe - argumentuje Krystyna Łybacka, posłanka klubu SLD.

Oświatowe związki wskazują, że gminy chcą zaoszczędzić na oświacie i dlatego domagają się zmiany w KN oraz likwidacji części przywilejów.

- Subwencja nie zawsze trafia na cele oświatowe, bo niejednokrotnie z tych pieniędzy ratowane są przedszkola oraz realizowane inne zadania gminne - wypunktowuje Ryszard Proksa.

Podkreśla, że samorządy już obecnie oszczędzają na dodatkach do pensji nauczycieli, które stanowią 40 proc. ich wynagrodzenia.

Samorządowcy odrzucają zarzuty.

- W ubiegłym roku otrzymaliśmy 37 mld zł subwencji, a na oświatę wydaliśmy 57,3 mld zł. Bez przedszkoli to kwota 51 mld zł. A to oznacza, że dopłacamy 13,7 mld zł - wylicza Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich.

Postulaty samorządów popierają stowarzyszenia dyrektorów i inicjatyw oświatowych.

- Domagamy się, aby nauczyciele mieli prawo tylko do 40-dniowego urlopu oraz aby po zajęciach obowiązkowo pozostawali w szkole - przekonuje Marek Pleśniar, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.