Wyróżnij się lub zgiń
W marketingu obowiązuje żelazna zasada: wyróżnij się albo zgiń. I ta zasada działa również w edukacji, co pokazuje ta szósta już edycja rankingu wydziałów prawa. Może mniej tej publicznej, bo tu państwo gwarantuje istnienie danej placówki na rynku, ale w niepublicznej w pełnym zakresie. Z kolei funkcjonowanie jednostek prywatnych działa inspirująco na te państwowe. Nie może być inaczej. Skoro jest konkurencja, to trzeba się o klienta postarać. Zadbać, aby wrócił, jeśli nie sam, to inni z jego polecenia.
Klientami uczelni wyższych jest młodzież. W przypadku wydziałów prawa ambitna, z aspiracjami, nastawiona na sukces zawodowy. Oczekuje od wybieranego alma mater takiego przygotowania i wykształcenia, aby start w wymarzoną profesję był jak najłatwiejszy. Czym się więc kierują ci młodzi ludzie, decydując się na studia prawnicze na konkretnej uczelni? Oczywiście wciąż biorą pod uwagę opinie krążące w środowisku (tzw. marketing szeptany). Zasłyszane: "Kowalski po Jagiellonce nie miał żadnego kłopotu z dostaniem się na aplikację adwokacką", "Nowak bez trudu przeszła egzaminy na aplikację radcowską, po skończonym prawie na UW" czy "Malinowski śpiewająco przeszedł weryfikację na aplikację ogólną po Koźmińskim", wpływa na podejmowaną decyzję. Ale to tylko jeden z czynników. Ważne jest jeszcze m.in., jaką ofertę ma dana uczelnia, jaką dysponuje kadrą wykładowców czy jaki ma wskaźnik aplikantów do absolwentów. I tu powraca niczym bumerang hasło "Wyróżnij się lub zgiń". Władze uczelni muszą zapewnić, że w któryś z wymienionych elementów ich wydział prawa jest najlepszy na rynku, zdecydowanie pokonuje konkurencję i daje nadzieję, że po jego ukończeniu droga do świetlanej kariery stoi otworem. Jak pokazuje nasz ranking, starają się działać według tej reguły.
Ranking ma to do siebie, zwłaszcza ten z metodologią liczbową, że wszyscy nie mogą być najlepsi. Nie mogą zająć pierwszego miejsca, nawet jak ktoś jest mistrzem w danej dziedzinie. Ale i tak da się niego wyczytać, kto na co stawia. Dla młodych adeptów prawa to dobra lektura.
@RY1@i02/2012/122/i02.2012.122.119000100.802.jpg@RY2@
Jadwiga Sztabińska, redaktor naczelna DGP
Jadwiga Sztabińska
redaktor naczelna DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu