Dziennik Gazeta Prawana logo

Promocja głupoty: egzamin gimnazjalny z umiejętności wypełniania testów

28 czerwca 2018

Kreatywność i myślenie są zbędne. Wystarczy nauczyć się stawiać iksy w kratki

Nowy egzamin gimnazjalny, który dziś napisze 411 tys. 15-latków, składa się głównie z pytań zamkniętych - z wyborem odpowiedzi od A do D. Dzięki temu prace może sprawdzić komputer.

W zeszłym roku na 65 pytań 20 było otwartych. Uczeń musiał sformułować odpowiedź własnymi słowami. Obecnie w egzaminie sprawdzającym wiedzę według nowej podstawy programowej na 93 pytania tych pozwalających na samodzielność będzie 5. Dzięki temu resort zaoszczędzi: zamiast 27,15 zł za sprawdzenie pracy jednego ucznia nauczyciel otrzyma 21,45 zł.

Taka forma testu zdaniem prof. Marcina Króla, byłego dziekana Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego, to kolejny krok do premiowania bezmyślności u dzieci. - Bez pytań otwartych nie można w pełni sprawdzić, czy zdający jest myślącym człowiekiem. Dopiero zmuszenie do samodzielnego formułowania odpowiedzi pozwoli na rzetelną ocenę umiejętności. Forma stricte testowa zabija kreatywność - mówi prof. Marcin Król. I dodaje: Władze edukacyjne przekonują, że ważna jest innowacyjność i twórczość, ale tego nie promują.

Nauczyciele żartują, że nawet ci uczniowie, którzy by wypełniali test losowo - zaznaczając przypadkowe odpowiedzi - mają szanse na dobry wynik. Z obserwacji pedagogów wynika, że uczniowie często nie myślą, jaka odpowiedź jest prawdziwa, tylko jaka według autorów testu powinna być prawdziwa.

Kombinują: to przecież niemożliwe, żeby w kilku pytaniach pod rząd prawidłowa była odpowiedź A. Nie przyjmują też do wiadomości, że w danym pytaniu więcej niż jedna odpowiedź jest prawdziwa, więc próbują trafić "na oko", nie zastanawiając się, jak jest naprawdę. - Schematyzm postępowania jest zjawiskiem niepokojącym, niemającym nic wspólnego z rozumowaniem naukowym i twórczym rozwiązywaniem problemów - podkreślają autorzy diagnozy kompetencji z Instytutu Badań Edukacyjnych.

Efekty takiego uczenia ujawnił próbny egzamin, który wykazał druzgoczący zanik samodzielnego myślenia i umiejętności formułowania sądów. W części humanistycznej, jak piszą autorzy raportu z IBE, w zadaniu otwartym, wymagającym zinterpretowania tekstu na poziomie symbolicznym, wyniki uczniów średnio nie przekroczyły połowy punktów możliwych do uzyskania. - Kryteria oceny nie oddają poziomu ucznia, np. za treść wypracowania może dostać tylko 4 punkty przy bardzo dobrym rozwinięciu tematu, gdy jeden punkt za samą próbę podjęcia tematu. Nie docenia się kreatywności - mówi Mirosław Barszcze, polonista z ZSO Włoszczakowice.

Podobne problemy pojawiły się w części ścisłej. "Ogromną trudność sprawiło uczniom zadanie, w którym trzeba było podać uzasadnienie" - piszą autorzy z IBE. Znaczna część uczniów nie sprawdza, czy podane przez nich rozwiązanie ma sens. Objawiało się to wskazywaniem odpowiedzi sprzecznych z warunkami zadania lub ze zdrowym rozsądkiem.

Co gorsza, cały system egzaminów szkolnych jest zbudowany na tej samej testowej podstawie. A potem tak wyedukowani studenci pytają wykładowców, jaka odpowiedź będzie uznawana na egzaminie. - To, co oni sami o tym sądzą albo jaka jest prawda, się nie liczy - mówi jednej z wykładowców na UW.

@RY1@i02/2012/080/i02.2012.080.00000020c.802.jpg@RY2@

Harmonogram tegorocznego egzaminu gimnazjalnego

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.