Absolwenci MBA nie obawiają się trudności na rynku pracy
Studia podyplomowe, które trzeba łączyć z pracą i życiem prywatnym wymagają dużej determinacji. Zwłaszcza, gdy chodzi o studia MBA, które są trampoliną do kariery w biznesie.
Najbardziej pewni swojej zawodowej pozycji są absolwenci programu studiów podyplomowych MBA (master of bussiness administration) - wynika z badań "Kandydat 2011" przeprowadzonych w III kwartale 2011 r. przez portal Pracuj.pl wśród ponad 11 tys. specjalistów.
Pewność siebie
Ponad połowa (51 proc.) respondentów wspomnianego badania zadeklarowała, że nie obawia się utraty pracy i konieczności poszukiwania sobie nowego zajęcia. Dlaczego? Gdyż nie spodziewa się, że znalezienie nowej pracy byłoby dla nich jakimś istotnym problemem. Zupełnie inaczej czują się osoby, które zdecydowały się na karierę akademicką. Zaledwie 1/3 respondentów, którzy ukończyli studia doktoranckie oceniło swoje szanse na szybkie znalezienie pracy jako dobre. Jednak 2/3 doktorantów nie wykazało optymizmu. Przeciwnie - utrata pracy i konieczność szukania sobie nowej to dla nich duża trudność i stan niepewności.
- W Polsce tytuł naukowy nie jest jeszcze przepustką do kariery. Pracodawcy o wiele bardziej cenią sobie doświadczenie i praktyczną wiedzę, którą można wykorzystać w przedsiębiorstwie - komentuje wyniki badania Przemysław Gacek, prezes Grupy Pracuj.pl.
Osoby planujące studia podyplomowe powinny zastanowić się nad możliwością rozpoczęcia studiów MBA. Są one bowiem zdecydowanie lepiej dostosowane do potrzeb rynku pracy, niż inne programy podyplomowe. Dają swoim absolwentom nie tylko tytuł MBA, który cieszy się wśród pracodawców prestiżem. Pobudzają w nich ducha przedsiębiorczości i pewności siebie, który powoduje, że w sytuacji utraty zatrudnienia absolwenci MBA próbują sobie radzić i faktycznie radzą sobie z tym wyzwaniem. Jednak główny argument za podjęciem studiów MBA powinien pochodzić z aktualnej sytuacji w karierze zawodowej i życiu osobistym. Studia dają najlepszy efekt tym, którzy rozpoczynają je, gdyż natrafili na problemy menedżerskie, które chcą profesjonalnie rozwiązać dzięki wiedzy zdobytej podczas studiowania. Dlatego właśnie podczas rekrutacji na studia MBA niektórzy kandydaci otrzymują informację zwrotną, że na obecnym etapie kariery zawodowej te studia nie są dla nich odpowiednie i nie dadzą im spodziewanych wyników. Chodzi przecież o to, by nauka pomagała w karierze i to już w trakcie studiowania. Natomiast istotnym wymogiem, którego nie sposób zbagatelizować polega na tym, że zanim absolwent studiów MBA wejdzie na rynek pracy i zacznie zarabiać, potrzebuje niemałych wydatków na sfinansowanie studiów.
Analiza programów
Z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego w 2010 r. przez firmę Sedlak & Sedlak wynika, że menedżerowie (członkowie zarządu i innego rodzaju decydenci w przedsiębiorstwach, np. szefowie działów, branż itp.), którzy ukończyli studia MBA otrzymywali miesięcznie średnio 17 619 zł brutto. Natomiast ich koledzy z zarządów przedsiębiorstw, ale pozbawieni dyplomu MBA, zarabiali ponad 7 tys. zł mniej. Niestety z różnych prognoz ekonomicznych wynika, że rok 2012 nie będzie pomyślny dla pracowników aspirujących do rozpoczęcia studiów MBA. Dlaczego? Zapowiedź nadejścia drugiej fali kryzysu powoduje, że przedsiębiorcy nastawiają się na przetrwanie. Oznacza to, że nie będą powiększać firmowych budżetów na szkolenie pracowników i dofinansowanie szkoleń, a raczej będą je ograniczać. Trudno więc liczyć na sfinansowanie studiów MBA przez pracodawcę, a nawet na dofinansowanie.
Mimo kryzysu, który powoduje obniżkę cen koszty studiów MBA nie spadają - są porównywalne są z kosztem nabycia dobrego samochodu. Za najdroższe z oferowanych w Polsce programów MBA trzeba zapłacić ponad 90 tys. zł. Cena programu MBA może skutecznie odstraszyć ochotników. Jest ona przede wszystkim pochodną jakości proponowanego kształcenia, ale i renomy szkoły, która go firmuje. Dlatego warto dokładnie przeanalizować oferty dostępnych studiów MBA przed podjęciem decyzji inwestycyjnej o rozpoczęciu nauki. Niekiedy bowiem wysoki koszt studiów nie do końca odpowiada ofercie merytorycznej. Z kolei programy charakteryzujące się stosunkowo niską ceną mogą nie mieć odpowiednich akredytacji.
Akredytacja studiów
MBA to dwu i trzyletnie studia podyplomowe w zakresie zarządzania biznesem. Uczelnia, która planuje otworzyć ten kierunek, musi uzyskać akredytację niezależnej organizacji, ustalającej standardy jakości kształcenia menedżerów. W przypadku tradycyjnych kierunków studiów akredytacji udziela Państwowa Komisja Akredytacyjna. Organizacji udzielającej akredytacji studiom menedżerskim jest kilka. W Polsce jest nią Stowarzyszenie Edukacji Menedżerskiej, które działa od 1994 r. Jednak uczelnie nie korzystają jedynie z akceptacji tego stowarzyszenia. Większość szkół oferujących studia MBA stara się o akredytacje międzynarodowe, bo kandydaci na studia na to właśnie zwracają największą uwagę.
Największym prestiżem cieszy się akredytacja przyznawana przez Association to Advance Collegiate Schools of Business (AACSB), European Quality Improvement System (EQUIS) i przez Association of MBAs (AMBA).
AACSB istnieje od 1916 r. i ma jeden z najtrudniejszych programów weryfikacji. Proces trwa kilka lat i składa się z 15 etapów. Szkoły, szczycące się akredytacją tego stowarzyszenia muszą bez przerwy doskonalić swój program. EQUIS ocenia nie tylko program studiów MBA, ale i całą uczelnię - jej organizację, badania naukowe, a także współpracę z instytucjami zewnętrznymi i biznesowymi. Licencja przyznawana jest na 3 lata lub 5. EQUIS, podobnie jak AACSB wydaje akredytacje cieszące się największym prestiżem w skali międzynarodowej. AMBA wydaje akredytacje nie tylko na studia MBA, ale także na DBA (doctor of business administration) oraz MBM (masters in business and management). Stowarzyszenie ocenia organizację pracy w uczelni, kadrę naukową, program studiów, a także studentów MBA, wśród których każdy powinien się legitymować co najmniej trzema latami pracy na kierowniczych stanowiskach.
Artur Zabielski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu