Drugi etat dla akademika. Możliwy, ale nie u konkurencji
Niepubliczne szkoły wyższe mogą mieć problem ze spełnieniem minimów kadrowych, które dają uprawnienia do prowadzenia studiów. Uczelnie się obawiają, że będą musiały zamykać kierunki
Rektorzy wyrażają zgodę na podjęcie dodatkowego zatrudnienia przez nauczyciela akademickiego, tylko jeśli zamierza on pracować w placówce naukowej, która nie stanowi konkurencji dla macierzystej uczelni. Wykładowcy szukają jednak sposobów na podjęcie drugiego etatu mimo zakazu obowiązującego w pierwszej szkole wyższej. Do dorabiania na innych uczelniach zmuszają ich niskie pensje.
Bez ograniczeń mogą zawierać umowy cywilnoprawne lub zakładać własne firmy. To jednak nie pozwala na zaliczenie ich do minimów kadrowych, które są konieczne, aby uczelnia mogła prowadzić studia na określonym kierunku. Dla szkół wyższych może to oznaczać problemy z zachowaniem uprawnień do organizowania studiów.
Dorabianie z limitem
Nauczyciel akademicki zatrudniony w uczelni publicznej może pracować u innego pracodawcy prowadzącego działalność dydaktyczną lub naukowo-badawczą, tylko jeśli otrzyma zgodę rektora. Taki wymóg wprowadziła nowelizacja z 18 marca 2011 r. ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 84, poz. 455). Zaczęła obowiązywać od 1 października 2011 roku. Jednak osoby, które wówczas pracowały już na kolejnych etatach, jeszcze przez trzy lata od wejścia w życie przepisów mogą być zatrudnione w innych szkołach bez zgody macierzystej placówki. Mogą zatem wykonywać taką pracę do 30 września 2014 r.
Natomiast ci, którzy teraz decydują się na podjęcie kolejnego angażu, muszą uzyskać pozwolenie.
- Celem nadrzędnym wprowadzenia tej zmiany była m.in. poprawa polityki kadrowej w uczelniach oraz jakości kształcenia i badań naukowych - wyjaśnia Kamil Melcer, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Do wejścia w życie tych przepisów wykładowca mógł pracować na dwóch etatach bez zgody rektora. Potrzebował jej dopiero na podpisanie trzeciej umowy. Obecnie może wykładać na podstawie stosunku pracy w maksymalnie dwóch szkołach wyższych.
Osoby, które podejmują dodatkowy etat, tłumaczą, że trudno jest się utrzymać z jednej pensji.
- Wynagrodzenia w szkolnictwie wyższym - biorąc pod uwagę kwalifikacje zatrudnionych - są niskie. Naukowcy szukają możliwości dorabiania, dlatego podejmują kolejne zatrudnienie - argumentuje prof. Stefan Jurga z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Dla przykładu minimalna pensja osoby zatrudnionej na stanowisku asystenta wynosi 2055 zł.
Restrykcyjne warunki
DGP sprawdził, czy rektorzy wyrażają zgodę na podjęcie drugiego zatrudnienia. Na przykład na Uniwersytecie Warszawskim (UW) jedynie nauczyciele akademiccy, którzy udowodnią, że taki etat przyniesie korzyści dla uczelni (np. wspólne granty, umowę o współpracy z inną instytucją) mogą liczyć na pozytywne rozpatrzenie ich prośby.
- Gdy nie można spodziewać się takich korzyści lub są niedostatecznie udokumentowane, zgoda nie jest udzielana - tłumaczy prof. Marcin Pałys, rektor UW.
Podobne reguły obowiązują na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego (UKW) w Bydgoszczy.
- Zasada jest taka, że rektor nie wyraża zgody na zatrudnienie na drugim etacie na uczelniach w naszym mieście, jeśli jest to praca związana z kształceniem na kierunkach takich samych, jakie realizuje nasz uniwersytet - wyjaśnia Piotr Kwiatkowski z UKW.
Dodaje, że uzyskują ją nauczyciele, którzy będą chcieli na drugim etacie pracować w placówkach znajdujących się w odległości od UKW większej niż 100 km.
Z kolei na Politechnice Lubelskiej (PL) akademicy, którzy podjęli pracę przed 1 października 2011 r. mogą ją kontynuować.
- Rektor wyraża zgodę na drugi etat, bo respektuje prawa nabyte nauczycieli, rozumie zobowiązania, które podjęli wcześniej - wyjaśnia Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy PL.
Podkreśla, że w przypadku osób, które występują o zgodę na kolejny angaż po raz pierwszy, sprawdzane jest to, czy mają ocenę pozytywną oraz czy wywiązują się ze swoich obowiązków.
- Jeśli rektor stwierdzi, że nauczyciel nie zaniedba pracy, zgadza się na drugie zatrudnienie - zapewnia Iwona Czajkowska-Deneka.
Kłopot dla niepublicznych
Osoba, która chce pracować, a nie otrzyma zgody, będzie mogła podjąć zatrudnienie, tyle że nie na podstawie umowy o pracę, lecz cywilnoprawnej lub założonej działalności gospodarczej.
- To furtka dla pracowników, którzy chcą dorabiać mimo braku pozwolenia macierzystej szkoły wyższej - mówi prof. Krzysztof Rączka, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UW.
Tłumaczy, że taki rodzaj angażu nie pozwala jednak na wliczenie tych osób do minimum kadrowego.
- A to już może stanowić problem dla uczelni zatrudniającej w ten sposób pracownika - uważa prof. Krzysztof Rączka.
Od liczby nauczycieli akademickich zatrudnionych na etacie zależą np. uprawnienia do prowadzenia studiów na określonym kierunku. Za mała liczba magistrów, doktorów czy profesorów pozbawia szkołę wyższą prawa do ich organizowania. A to może być kłopot zwłaszcza dla niepaństwowych szkół wyższych, które są zazwyczaj dla akademików drugim miejscem pracy. Jeśli tych ostatnich brakuje, uczelnia jest zobowiązana zawiadomić ministra nauki oraz nadzorującego uczelnię i Polską Komisję Akredytacyjną w terminie nie dłuższym niż trzy miesiące, o tym że nie spełnia już warunków do prowadzenia danych studiów.
- Na razie szkoły niepubliczne nie mają szczególnych problemów wynikających z ograniczenia wieloetatowości, ale przepis ten na zaczął jeszcze do końca obowiązywać - twierdzi prof. Jerzy Malec, rektor Krakowskiej Akademii Andrzeja Frycza Modrzewskiego.
Dodaje, że ich problemy ze spełnianiem wymogów kadrowych mogą się zacząć wtedy, gdy wygaśnie prawo do świadczenia usług bez zgody rektora, czyli 30 września 2014 r.
@RY1@i02/2013/079/i02.2013.079.18300060b.802.jpg@RY2@
Zatrudnienie nauczycieli akademickich
Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu