Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

NIK przeciwna oddawaniu przedszkoli

9 kwietnia 2013

Najwyższa Izba Kontroli uznała, że przekazanie gminnej placówki oświatowej do prowadzenia podległej samorządowi spółce komunalnej jest nieuzasadnione. I zaleciła przywrócić stan poprzedni

Gminy szukają oszczędności w wydatkach na oświatę i podejmują różnego rodzaju działania, które mają na celu zmniejszenie generowanych, głównie przez nauczycieli, kosztów. Jednym z nowatorskich rozwiązań jest przekazywanie szkół i przedszkoli samorządowych spółkom. W efekcie taka placówka wciąż jest publiczna i w dalszym ciągu nic nie kosztuje rodziców. Różnica polega tylko na tym, że nauczyciele są zatrudniani na podstawie kodeksu pracy, a nie Karty nauczyciela.

Takie działanie według Najwyższej Izby Kontroli (NIK) jest nieuzasadnione. To wnioski przedstawione po kontroli w urzędzie miasta Biłgoraj. Zdaniem NIK nie było konieczności przekazywania spółce komunalnej z o.o. Junior jednego z gminnych przedszkoli i prowadzenia działalności w zakresie wychowania przedszkolnego, uprzednio realizowanej w ramach zadania własnego samorządu.

Z kolei Lubelski Urząd Wojewódzki nie kwestionował wcześniej legalności podjętej uchwały o utworzeniu spółki Junior. Samorząd postanowił jednak wykonać zalecenia pokontrolne NIK.

- Burmistrz musi teraz przywrócić stan poprzedni, czyli sprzed przejęcia zadań przez powołany w tym celu podmiot - wskazuje Andrzej Antolak z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Podkreśla, że obecnie nauczyciele są zatrudnieni przez spółkę w wymiarze 40 godzin tygodniowo (czyli jak przewiduje k.p.), a nie 26 godzin (jak wynika z karty).

Stanowisko NIK jest zbieżne z tym, które już wcześniej przedstawiło Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN). Zdaniem resortu zakładanie i prowadzenie publicznych przedszkoli oraz innych form wychowania przedszkolnego należy do zadań własnych gmin.

Co więcej, ten obowiązek nie może być przekazany odrębnej osobie prawnej. Podejmowanie takich działań przez gminy MEN ocenia jako zmierzające do obejścia prawa, przede wszystkim ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.). Podobnie uważa też rzecznik praw obywatelskich.

Jednak inne samorządy również podejmują próby powierzania placówek oświatowych prowadzonym przez siebie jednostkom.

- Na naszym terenie cztery przedszkola mają już oddziały prowadzone przez gminną spółkę. W tym roku radni podjęli uchwałę o likwidacji trzech szkół, które docelowo będą zarządzane przez ten podmiot - wylicza Wojciech Ziętkowski, burmistrz Środy Wielkopolskiej.

Przepisy jednoznacznie nie przekreślają takiego działania. Dlatego samorządy powołują się m.in. na art. 58 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.). Zgodnie z nim istnieje możliwość zakładania placówek oświatowych przez osoby fizyczne i prawne, które nie są jednostkami samorządu terytorialnego.

Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) chce, aby jednoznacznie w tej sprawie wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny. Dlatego złożył już wniosek o zbadanie zgodności przekazywania placówek publicznych z ustawą zasadniczą.

- Zdecydowaliśmy się na ten krok, ponieważ resort edukacji nie podejmuje żadnych działań, aby zablokować takie praktyki- mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Przekazywanie placówek to oszczędności związane z zatrudnieniem nauczycieli

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.